Fiasko negocjacji w sprawie pomocy dla Grecji i zapowiedź przeprowadzenia w tym kraju referendum niepokoją polityków w Niemczech. Wicekanclerz i minister gospodarki Sigmar Gabriel odwołał planowaną na dziś podróż do Izraela. Niemiecka prasa oskarża zaś greckiego premiera o chowanie się za plecami społeczeństwa.

Komentator "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung" pisze, że referendum ogłoszone przez władze w Atenach nie będzie wcale przejawem demokracji, ale próbą ukrycia porażki greckiego rządu. Jak czytamy, premier Aleksis Tsipras chce przerzucić winę na barki społeczeństwa. Publiczna telewizja ARD mówi o "czarnym dniu dla Europy" i ostrzega, że w przypadku wyjścia ze strefy euro, Grecję czeka polityczna i gospodarcza katastrofa. Irytacji nie kryją też czołowi niemieccy politycy. Szef dyplomacji Frank-Walter Steinmeier powiedział gazecie "Welt am Sonntag", że jest zdumiony postępowaniem władz w Atenach. Steinmeier zarzucił też Aleksisowi Tsiprasowi, że bierze Greków za zakładników.

ZOBACZ TAKŻE: ECB rzuca koło ratunkowe greckim bankom>>>