Europoseł Janusz Korwin-Mikke ponownie usiłuje zwrócić na siebie uwagę skandalizującym zachowaniem. Debata, w której uczestniczył poseł Korwin-Mikke, była poświęcona utworzeniu systemu, który pozwoli obywatelom Unii na podróżowanie po Unii Europejskiej z jednym biletem, różnymi środkami transportu. Projekt daje podróżnym możliwość uzyskiwania informacji dotyczących zarówno rozkładów jazdy, najtańszych opcji podróży oraz połączeń. Posłowi Korwin-Mikkemu ten pomysł się nie spodobał. Zgłosił, iż chce uzasadnić, dlaczego głosował przeciw.

Po wielokrotnym wzywaniu przez prowadzącego obrady, by przedstawił swoje stanowisko, europoseł powiedział, że Parlament we wszystkich niemal debatach namawia do akceptowania odmienności, ale za każdym razem jak dochodzi do głosowania, Parlament nie opowiada się za różnorodnością, lecz za unifikacją. Tym razem był to: Ein Reich, ein Volk ein Ticket (Jedna Rzesza, jeden naród, jeden bilet). Wypowiedzi tej towarzyszył gest nazistowskiego pozdrowienia. Janusz Korwin-Mikke w ubiegłym roku został już ukarany za użycie rasistowskiego języka podczas debaty w Parlamencie.