Wielka Brytania zgłosiła projekt rezolucji w sprawie Srebrenicy dla uczczenia ofiar tragedii, która miała miejsce w 1995 roku. Serbowie zabili wówczas 8 tysięcy bośniackich Muzułmanów - mężczyzn i chłopców.

Historycy określili te zbrodnię mianem największej masakry w Europie po II wojnie światowej. Rosja sprzeciwiała się jednak użyciu w rezolucji określenia "zbrodnia ludobójstwa". Brytyjczycy bronili tego sformułowania argumentując, że taką właśnie klasyfikację masakry zastosowały dwa międzynarodowe trybunały.

Kompromis z Moskwą próbowała wypracować amerykańska ambasador przy ONZ Samantha Power, która była dziennikarką na wojnie w Bośni. Głosowanie przesuwano dwukrotnie, ale negocjacje z Rosją zakończyły się bez porozumienia.

Ostatecznie dokument poddano pod głosowanie, w którym 10 członów Rady Bezpieczeństwa poparło rezolucję a 4 wstrzymało się do głosu. O jej odrzuceniu zadecydował sprzeciw Rosji, która jako stały członek Rady Bezpieczeństwa dysponuje prawem weta.