Do 90 wzrosła liczba ofiar samobójczego ataku bombowego w jednej z miejscowości na północ od stolicy Iraku, Bagdadu. Jest też około 120 rannych, a 20 uznaje się za zagionone. Do zamachu przyznało się Państwo Islamskie. Do ataku doszło w piątek w zdominowanej przez szyitów miejscowości Chan Bani Saad, położonej około 20 kilometrów na północ od Bagdadu. Ładunek był umieszczony w samochodzie, kierowanym przez samobójcę. Terroryści twierdzą, że celem zamachu byli zamieszkujący Chan Bani Saad szyici, którzy wczoraj świętowali koniec ramadanu. Władze prowincji Dijala, gdzie znajduje się miejscowość, w której doszło do ataku, ogłosiły trzydniową żałobę.

W zamieszczonym na Twitterze oświadczeniu terroryści informują, że zamach był odwetem za zabójstwa sunnitów w mieście Hawidża na północy kraju. Zamachowiec-samobójca miał tam zdetonować trzy tony materiałów wybuchowych.