Jak informują źródła w rosyjskim ministerstwie obrony, w nalotach uczestniczyła eskadra strategicznych bombowców dalekiego zasięgu. Dwanaście pocisków samosterujących typu cruse uderzyło w cele Państwa Islamskiego - magazyny i centra dowodzenia w prowincjach Idlib i Aleppo.

Bombowce Tu-22 atakowały też rafinerie ropy w bazach dżihadystów w prowincjach Rakka i Deir Ezzor.

Jednocześnie rosyjskie myśliwce stacjonujące w Syrii, na terenie kontrolowanym przez wojska Assada, ostrzelały 138 celów.

Moskwa rozpoczęła naloty na Syrię we wrześniu, na prośbę tamtejszego prezydenta Baszara al-Assada. W ostatnich dniach zintensyfikowano te uderzenia po tym, jak okazało się, że to islamscy terroryści stoją za katastrofą rosyjskiego samolotu pasażerskiego na Synaju. Na pokładzie maszyny eksplodowała bomba.

Koalicja pod przewodnictwem Amerykanów również bombarduje cele Państwa Islamskiego. USA zarzucają Rosji, że celem jej nalotów są oddziały opozycyjne wobec Assada, a nie dżihadyści.