Jens Stoltenberg poinformował, że obaj politycy zgodzili się, iż będą poszukiwać możliwości wznowienia posiedzeń rady NATO-Rosja. Spotkania te zostały zawieszone po aneksji Krymu przez Rosję w 2013 roku.

Szef NATO poinformował, że obaj politycy rozmawiali o tym, czy istnieje możliwość wznowienia dwustronnych rozmów.

Dialog jest istotny w sprawach, które nas dzielą, tak jak w sprawie Ukrainy. Zwłaszcza w tak trudnych czasach, jak teraz. Rada NATO-Rosja to dobre miejsce na bardziej konkretne zaangażowanie. Wczoraj spotkałem się z ministrem Ławrowem. Zgodziliśmy się poszukiwać możliwości zwołania rady NATO-Rosja - mówił.

Jens Stoltenberg podkreślał jednak, że NATO nadal opowiada się za suwerennością terytorialną zarówno Gruzji, jak i Ukrainy. Wezwał też Rosję do bardziej konstruktywnego działania w Syrii. Wcześniej sekretarz generalny mówił, że prowadzone przez Moskwę bombardowania w Syrii niszczą wysiłki wspólnoty międzynarodowej, by zakończyć wojnę.

Stosunki między Rosją a Zachodem gwałtownie pogorszyły się od wybuchu konfliktu we wschodniej Ukrainie. W odpowiedzi na zagrożenie ze strony Rosji NATO zdecydowało się wysłać dodatkowych żołnierzy do krajów Europy Środkowo-Wschodniej. W tym tygodniu w Brukseli ministrowie obrony Sojuszu zdecydowali o dalszym wzmacnianiu tych państw.

Rosja od wielu miesięcy sprzeciwia się takim decyzjom. Moskwa traktuje to jako akt agresji, ale NATO podkreśla, że wzmacnianie bezpieczeństwa na wschodzie ma wyłącznie charakter obronny.

Wcześniej Jens Stoltenberg na dorocznej Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium, powiedział, że rosyjskie naloty w Syrii niszczą pokojowe wysiłki świata w celu zakończenia syryjskiej wojny domowej.

Od października ubiegłego roku Rosja prowadzi naloty na pozycje rebeliantów w Syrii. Moskwa twierdzi, że walczy z samozwańczym Państwem Islamskim, ale wspólnota międzynarodowa oskarża Rosję, że ta bombarduje pozycje umiarkowanej opozycji oraz cywilów i tym samym wspiera reżim prezydenta Baszara al-Asada.