Wysoki rangą przedstawiciel polskiego rządu zapytany przez "FT", czy władze bardziej przejmowały się lipcową wizytą (na szczycie NATO) prezydenta USA Baracka Obamy, czy przyjazdem papieża Franciszka, odpowiedział bez wahania: "papieża Franciszka, oczywiście".

Polska gorączkowo przygotowuje się do przyjazdu papieża - ocenia "FT".

Dziennik zaznacza, że 90 proc. polskich obywateli to katolicy, a Kościół katolicki odegrał ważną rolę w odzyskaniu przez Polskę niepodległości i obaleniu komunizmu w 1989 roku. Jednak zdaniem "FT" mimo uwielbienia, jakim Polacy darzą papieża i jego Kościół, oraz ekscytacji, jaką wśród Polaków wywołuje pierwsza wizyta Franciszka w ich kraju, ta pięciodniowa pielgrzymka będzie także testem papieskich zdolności dyplomatycznych.

"FT" ocenia, że przed Franciszkiem wysoko postawiona poprzeczka; (...) papież Jan Paweł II jest w Polsce bohaterem (...) i praktycznie narodową świętością. Jan Paweł II jednocześnie popierał konserwatywny katolicyzm, nadal wyznawany przez polskich duchownych, choć jest to niezgodne z drogą reformatorską, którą obrał obecny papież.

Ponadto przywódcy Kościoła w Polsce są sprzymierzeni z nacjonalistycznym rządem, który odmówił przyjęcia uchodźców uciekających przed wojną na Bliskim Wschodzie, co stoi w jawnej sprzeczności z apelem Franciszka do europejskich krajów, by zrobić więcej, aby pomóc migrantom - zauważa dziennik.

Jednak zdaniem watykańskich obserwatorów jest mało prawdopodobne, by Franciszek - choć zazwyczaj szczery - udzielił władzom w Warszawie reprymendy w związku z ich postawą wobec uchodźców, z obawy, by nie zawstydzić gospodarzy - pisze "FT". Gazeta dodaje, że podczas papieskiej wizyty będą okazje, by wyrazić pod adresem polskich władz niewypowiedzianą krytykę, m.in. w czasie czuwania modlitewnego, podczas którego o swoim świadectwie opowie pewna Syryjka.

Ta sprawa będzie wisieć w powietrzu, jednak papież będzie starał się utrzymać ją z dala od debaty publicznej  - cytuje "FT" słowa watykańskiego korespondenta katolickiego tygodnika "Tablet" Christophera Lamba.

Na potwierdzenie tej tezy "FT" przytacza słowa rzecznika Watykanu księdza Federico Lombardiego, który w zeszłym tygodniu ocenił, że Polska dla Franciszka to nowość; nie zna jej i nigdy tam nie był. Zdaniem dziennika Franciszek nie ma doświadczenia w kontaktach z Polską, a watykańscy urzędnicy sugerowali, iż głównym celem wizyty Franciszka w Polsce jest zbudowanie więzi" z tym krajem i jego obywatelami - podkreśla "Financial Times".