Mężczyzna prowadził jadącą z Holandii ciężarówkę, która we wrześniu 2015 roku została zatrzymana do kontroli w terminalu promowym Port of Tyne na północnym wschodzie Anglii. W ciężarówce wiozącej maszyny przemysłowe znaleziono 20 nielegalnych imigrantów - 19 z Albanii i jednego z Syrii.

W toku śledztwa brytyjskie służby udowodniły Polakowi współpracę z dwoma Albańczykami mieszkającymi w Wielkiej Brytanii - 41-letnim Ferdinandem G. i 30-letnim Armando M. - w celu nielegalnego wwiezienia imigrantów.

Po trzynastodniowym procesie przed sądem w Newcastle wszyscy trzej mężczyźni zostali skazani na kary pozbawienia wolności - G. na osiem lat, N. na pięć lat, a M. na trzy lata.

- To była dobrze zorganizowana grupa przestępcza motywowana chęcią zysku. Ich jedynym celem było złamanie przepisów kontrolujących imigrację do Wielkiej Brytanii i nielegalny przemyt osób do Wielkiej Brytanii  - podkreśliła w przesłanym PAP oświadczeniu Rachael Luther z zespołu śledczego ds. przestępstw imigracyjnych.

- Ich wyroki powinny służyć jako ostrzeżenie dla każdego, kogo może kusić haniebny przemyt ludzi: złapiemy was i postawimy przed sądem  - ostrzegła.

Z 20 osób znalezionych w ciężarówce 16 zostało odesłanych do Albanii, a sprawy pozostałych czterech są wciąż rozpatrywane zgodnie z przepisami imigracyjnymi.

W ubiegłym roku brytyjskie służby graniczne przygotowały szereg wytycznych, które muszą być spełnione przez przewoźników korzystających zarówno z przepraw z europejskich portów morskich, jak i tunelu pod kanałem La Manche. Za każdego nielegalnego imigranta znalezionego w pojazdach wjeżdżających do Wielkiej Brytanii grozi także kara finansowa do 2 tys. funtów.