Równocześnie hiszpański Senat zaaprobował w piątek przejęcie przez rząd Hiszpanii władzy w Katalonii, by zahamować proces odrywania się tego regionu od reszty kraju. Senat podjął decyzję w tej sprawie wkrótce po przyjęciu przez kataloński parlament w tajnym głosowaniu rezolucji o ustanowieniu niezależnej od Hiszpanii Republiki Katalonii.

Dwie główne katalońskie partie proniepodległościowe, które w piątek złożyły w katalońskim parlamencie wniosek o przeprowadzenie głosowania nad ustanowieniem niezależnej od Hiszpanii Republiki Katalonii, poprosiły o utajnienie głosowania. Ugrupowania opozycyjne - socjaliści, centroprawicowa Partia Ludowa i liberałowie z Ciudadanos - które zapowiedziały bojkot głosowania, opuściły salę obrad - poinformowała agencja Reutera.

W 135-miejscowym parlamencie za ogłoszeniem niepodległości głosowało 70 deputowanych, 10 było przeciw, a dwa głosy oddano puste. Gdy ogłoszono wynik głosowania, tysiące ludzi zebranych przed gmachem parlamentu zaczęły wiwatować i tańczyć.

Agencja dpa zwraca uwagę, że rezolucję w sprawie utworzenia "Republiki Katalonii jako niezależnego i suwerennego państwa" przyjęto bez określenia terminu proklamowania niepodległości.

Po tym głosowaniu w Barcelonie hiszpański premier Mariano Rajoy zaapelował o spokój i zapowiedział, że w Katalonii "przywrócone zostaną rządy prawa".

Hiszpański Senat zebrał się w piątek, by zatwierdzić przedstawione w ubiegły weekend propozycje rządu centralnego. Mają one na celu przejęcie władzy w Katalonii, by zahamować proces odrywania się tego regionu od reszty kraju.

Władze w Madrycie chcą też ograniczenia funkcji katalońskiego parlamentu i ogłoszenia w ciągu sześciu miesięcy przedterminowych wyborów w Katalonii, przejęcia kontroli nad policją, finansami i mediami publicznymi, aby przywrócić porządek konstytucyjny w tym autonomicznym regionie i zapobiec secesji. Senat podjął decyzję w tej sprawie stosunkiem głosów 214 do 47 (przy jednym wstrzymującym się) wkrótce po przyjęciu przez kataloński parlament w tajnym głosowaniu rezolucji o ustanowieniu niezależnej od Hiszpanii Republiki Katalonii.

Hiszpańskie media przewidują, że odwołanie Puigdemonta i jego zastępcy Oriola Junquerasa nastąpi zapewne w sobotę, gdy decyzja Senatu zostanie opublikowana w dzienniku urzędowym. Na godz. 18 w piątek zwołano posiedzenie hiszpańskiego rządu w sprawie Katalonii. - Hiszpania jest poważnym krajem i wielkim narodem i nie będziemy tolerować podejmowania przez niewielu ludzi próby zlikwidowania naszej konstytucji - powiedział Rajoy dziennikarzom po głosowaniu w Senacie.

Komisja Europejska odmówiła skomentowania piątkowych wydarzeń w Barcelonie. Rzeczniczka KE Mina Andreewa odesłała do wcześniejszych oświadczeń Komisji. Wcześniej w piątek na briefingu dla prasy przypomniała, że szef KE Jean-Claude Juncker wielokrotnie mówił, iż kwestia niepodległości Katalonii jest sprawą wewnętrzną Hiszpanii. Głos w tej sprawie zabrał także Donald Tusk. - Dla UE nic się nie zmienia; Hiszpania pozostaje jedynym rozmówcą - oświadczył szef Rady Europejskiej w reakcji na decyzję katalońskiego parlamentu, żeby ustanowić niezależną od Hiszpanii Republikę Katalonii. Tusk wezwał jednocześnie Madryt do dialogu. - Mam nadzieję, że hiszpański rząd woli siłę argumentu, a nie argument siły - podkreślił na Twitterze szef Rady Europejskiej.

Na początku października katalońskie władze przeprowadziły w regionie referendum niepodległościowe, nieuznawane przez rząd w Madrycie. Według hiszpańskiego Trybunału Konstytucyjnego głosowanie zarządzono wbrew przepisom ustawy zasadniczej. Madryt próbował zablokować referendum wszelkimi możliwymi sposobami. W wielu miejscach doszło do brutalnych starć z policją. Ostatecznie do urn poszło ponad 42 proc. uprawnionych, a 90 proc. z nich opowiedziało się za odłączeniem od Hiszpanii.

10 października szef katalońskiego rządu oświadczył, że Katalonia jest niepodległa, ale ta niepodległość musi zostać "zawieszona" na czas rozmów z władzami Hiszpanii. W międzyczasie Madryt wszczął - pierwszy raz w historii - procedurę zawieszenia autonomii Katalonii. Do podjęcia tej decyzji niezbędna jest zgoda Senatu.