Szpieg przekazywał Rosji tajemnice NATO
Estoński szpieg mógł przekazać Rosjanom tajne informacje o amerykańskiej tarczy antyrakietowej i metodach obrony przed atakami cybernetycznymi. Tak twierdzi brytyjski "Times", który pisze z Berlina, że 61-letni Herman Simm miał dostęp do ściśle tajnych dokumentów Estonii i innych krajów członkowskich NATO.
- Ambasador USA: Obama nie zablokuje tarczy
- Rosja zmienia zdanie o amerykańskiej tarczy
- "Amerykanie potwierdzili tarczę w Polsce"
- Sarkozy: Polska sama decyduje o tarczy
- Na Ukrainie zaczyna się lustracja
- Wyspy Brytyjskie siedliskiem szpiegów
- Wielka afera szpiegowska z Izraelem w tle
- Brytyjski szpieg zgubił dane wywiadu
- Amerykanie szpiegowali Blaira
- Łukaszenka: Instaluję pociski antytarczowe
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Herman Simm był szefem wydziału bezpieczeństwa estońskiego resortu obrony w latach 2000-2006. Stał na czele rządowych delegacji, prowadzących rozmowy na temat ochrony przepływu tajnych informacji. Uczestniczył w opracowywaniu unijnych i NATO-wskich systemów ochrony. Przez wiele lat odpowiadał za wydawanie certyfikatów dostępu do tajnych danych. Nie wyklucza się, że mógł to wykorzystać do wprowadzenia innych rosyjskich agentów.
W latach 80. Simm został zwerbowany przez Rosjan. Aresztowano go we wrześniu. Czeka go w Estonii proces za przekazywanie tajnych informacji obcemu mocarstwu. Kilka ekip śledczych z Unii Europejskiej i NATO - pod nadzorem oficera amerykańskiego - przebywało w Tallinie, żeby ocenić skalę zdrady, postrzeganej jako "najpoważniejszy przypadek szpiegostwa przeciwko NATO od czasu zakończenia zimnej wojny" - pisze "Times".
Simm wpadł, kiedy zaczął się zachowywać nieostrożnie - kupił kilka atrakcyjnych nieruchomości, łącznie z farmą nad Bałtykiem i wielką willą w Tallinie. Również jego oficer prowadzący, udający hiszpańskiego biznesmena, okazał się nieostrożny - próbował zwerbować kolejnego Estończyka, ale ten poinformował o tym władze.
Estoński kontrwywiad zaczął wtedy szczegółowo rekonstruować działania rzekomego Hiszpana. Jeden ze śladów prowadził do agenta w NATO. Simm zostanie formalnie postawiony w stan oskarżenia prawdopodobnie na początku przyszłego roku, kiedy zakończą pracę NATO-wskie ekipy, oceniające skalę wyrządzonych przez niego szkód. Grozi mu do 15 lat więzienia.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!