Dziennik Gazeta Prawana logo

Na Ukrainie zaczyna się lustracja

11 maja 2009, 20:30
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Ukraina odtajnia archiwa NKWD i KGB. Szef służb specjalnych Wałentyn Naływajczenko w rozmowie z DZIENNIKIEM mówi, jak będzie wyglądała ukraińska wersja lustracji. "Decyzja o odtajnieniu akt to początek lustracji" - mówi DZIENNIKOWI Naływajczenko.


WAŁENTYN NAŁYWAJCZENKO*: Odtajniamy dokumenty od 1917 do 1991 roku. Mogę zapewnić, że wszystko będzie jawne. NKWD i KGB postawiło na tym klauzulę ściśle tajne i spodziewało się, że tak zostanie na wieki. No i się przeliczyło. Decyzje sowieckich organów represji już nie obowiązują. Wszystkie zbrodnie komunizmu będą jawne.


Zbrodnie komunizmu muszą w końcu ujrzeć światło dzienne, a ci, którzy ich dokonywali, muszą ponieść za te zbrodnie karę. Zresztą nie dotyczy to tylko przestępstw dokonywanych na Ukraińcach. To, co robimy, dotyczy również was - Polaków. Wiele z odtajnianych dokumentów dotyczy zbrodni komunistycznych na Polakach. W latach 1937 - 1938 NKWD prowadziła celową akcję przeciwko pana rodakom. Tych, których nie zabito w latach 30., NKWD dobijało w 1940 roku w Charkowie.


Są nowe dokumenty. Zebraliśmy masę materiałów od osób prywatnych. Teraz powoli przekazujemy je do polskiego IPN. Polski Instytut Pamięci Narodowej prowadzi śledztwo w tej sprawie. Również Rosjanie otrzymali ode mnie propozycję, by wziąć udział w odtajnianiu dokumentów dotyczących najnowszej historii, w tym Charkowa. Ta propozycja pozostała bez odpowiedzi.


Tak. W ukraińskich archiwach są dokumenty zarówno o Wołyniu, UPA, Hałyczynie, jak i operacji Wisła.


Już wydano trzy tomy poświęcone tej tematyce. Ja ich nie chcę recenzować. Pozostawiam to historykom.


Tak. Decyzja o odtajnieniu akt jest początkiem ukraińskiej wersji lustracji.


Ja ujawniam akta. Kolejny krok należy do parlamentu. Posłowie muszą uregulować kwestie prawne dotyczące procedury lustracyjnej. SBU będzie pierwszą instytucją, która zastosuje się do tych regulacji.


Kto popełniał przestępstwa w okresie komunizmu - a nie każda współpraca z KGB oznaczała popełnianie przestępstw - musi zostać osądzony. Ukraińskie sądy dysponują środkami, które pozwalają już dziś ustalić, kto w czasach ZSRR popełniał przestępstwa, a kto nie. Jeśli chodzi o elitę polityczną: na razie nie ma prawa o lustracji - takiego jak choćby w Polsce czy na Litwie. Bez odpowiednich norm prawnych nie będzie można stwierdzać, kto popełniał świństwa czy łamał prawo za komunizmu.


Taką wiedzę mam. Ale bez odpowiednich uregulowań prawnych nie mogę się nią podzielić. Bez orzeczenia sądu nie odpowiem na tak postawione pytania. Trzeba uniknąć sytuacji, gdy dokumenty KGB, wśród których są fałszywki, decydują w spontaniczny sposób o losach ludzi. Chcemy odtajniać dokumenty podobnie jak odtajniano dokumenty Stasi.


Ludzi nie interesuje przeszłość, bo chęć jej poznawania zniszczyli sowieci. Trzeba jednak rozpowszechniać informacje o zbrodniach i o tym, czym był komunizm. Niech pan pamięta, że przypadek Polski i Ukrainy jest nieporównywalny pod tym względem. U nas komunizm trwał dwa razy dłużej niż w Polsce.

* Wałentyn Naływajczenko: szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj