Indyjscy komandosi wzięli żywcem dwóch Pakistańczyków, którzy mają brytyjski paszport - twierdzi "The Evening Standard". Według gazety kolejnych pięciu zamachowców także pochodziło z Wysp.

Brytyjska prasa twierdzi, że muzułmanie z Wysp coraz częściej jeżdżą do pakistańskich szkół religijnych, tyle że zamiast uczyć się wiary, trafiają do obozów szkoleniowych terrorystów.

Tymczasem na jaw wychodzi coraz więcej szczegółów dotyczących zamachu. Okazuje się, że właściciele hotelu Taj Mahal wiedzieli, że terroryści szykują zamach - podaje telewizja CNN.

Ratan Tata, dyrektor koncernu zarządzającego hotelem, twierdzi, że wejście do Taj Mahal było dobrze zabezpieczone - pilnowali go dobrze wyszkoleni ochroniarze, tyle że... terroryści weszli bocznym wejściem dla personelu, omijając wszystkie czujniki.

Władze Indii twierdzą też, że zamachowcy planowali jeszcze większą masakrę - chcieli zabić aż pięć tysięcy cudzoziemców. Zabili w sumie 195 osób, w większości Hindusów.