Słowacja jest zdesperowana i ma zamiar uruchomić jeden z dwóch reaktorów atmowych o mocy 440 MW elektrowni V1 w Jaslovskich Bohunicach . Poinformował o tym szef słowackiego rządu Robert Fico.

Reaktor rozpocznie pracę w ciągu sześciu dni i pozostanie aktywny do chwili, kiedy Słowacja zagwarantuje sobie całkowitą stabilność dostaw gazu - oznajmił szef rządu w Bratysławie. Zapewnił też, że elektrownia w Bohunicach spełnia wszystkie standardy bezpieczeństwa i została unieruchomiona wyłącznie z przyczyn politycznych.

Wcześniej zamknięcie przestarzałych poradzieckich reaktorów było jednym z warunków przyjęcia Słowaków do Unii Europejskiej. Pierwszy reaktor wyłączono pod koniec 2006 r., drugi - pod koniec 2008 r.

I dlatego teraz Unia grozi Słowacji palcem, twierdząc, że słowacki rząd uruchamiając reaktory naruszy unijne przepisy. "Jest oczywiste, że nie ma żadnej prawnej podstawy do uruchomienia elektrowni w Bohunicach i jeśli rząd ponownie zacznie z niej korzystać, zrobi to w jaskrawej sprzeczności z prawem UE" - oznajmił rzecznik komisarza Unii Europejskiej ds. energii.