Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjski gaz już nie płynie przez Ukrainę

7 stycznia 2009, 08:03
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Do Europy nie dociera już w ogóle rosyjski gaz wysyłany przez Ukrainę. Tym samym od tych dostaw odcięta jest także Polska. Jednak do naszego kraju płynie rosyjski gaz przez Białorś. W gorszej sytuacji jest np. Słowacja oraz Czechy. Tam rosyjski gaz nie płynie już w ogóle.

. Rosyjski Gazprom oskarżył Ukrainę o zamknięcie ostatniego, czwartego rurociągu, którym przez Ukrainę płynie tranzytem rosyjski gaz do innych państw Europy. Tymczasem co innego twierdzą przedstawiciele ukraińskiej firmy Naftohaz. "" - powiedział rzecznik ukraińskiej firmy.

"Wszystkie punkty wtłaczania gazu do ukraińskiego systemu rurociągów znajdują się w Rosji. My fizycznie nie możemy ograniczyć dostaw z tego kraju" - dodał Wałentyn Zemlanski.

Jak jest naprawdę już niedługo być może będą mogli się przekonać eksperci Unii Europejskiej. Komisja Europejska zapowiedziała, że wyśle obserwatorów na , by sprawdzić, . Rzecznik KE ds. energii Ferran Tarradellas zapowiedział jednak, że muszą się na to zgodzić obie strony konfliktu.

Pierwsza odezwała się Ukraina. O swojej zgodzie przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Manuelem Barroso telefonicznie poinformowała premier Julii Tymoszenko.

>>>Talaga: Ukraina dokłada ognia do gazowego pożaru

O północy do grona europejskich państw, które zostały bez rosyjskiego gazu, dołączyli Czesi. Dostawy gazu zostały wstrzymane przez główny importowo-tranzytowy gazociąg, biegnący z Rosji na terytorium czeskie i dalej do Europy Zachodniej - podaje agencja Reutera. nadchodziły już wczoraj ze Słowacji, Austrii, Węgier, Włoch, Słowenii, Rumunii, Bułgarii, Grecji a także Macedonii i Turcji. , gdzie zapasy wystarczą tylko na siedem dni.

O natychmiastowe wznowienie dostaw gazu do Europy zaapelował do Rosji prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. W Kijowie podano, że swoje wezwanie Juszczenko zawarł w liście wysłanym do prezydenta Dmitrija Miedwiediewa i przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso.

>>>Wojna gazowa obnaża słabość Rosji

, bo tak jak do pozostałych krajów przestał do nas płynąć gaz z rurociągów biegnących przez Ukrainę. Polska dostaje 15 procent mniej tego surowca.

"Gaz ciągle do nas płynie z dwóch innych źródeł, nie ma więc powodu do obaw, że za chwilę mieszkańcy Polski nie będą mieli na czym gotować. Proszę pamiętać, że mamy też rezerwy gazu, " - mówił DZIENNIKOWI Rafał Pazura z PGNiG.

Także wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak, zapewnił, że dostawy gazu do Polski w ramach kontraktu jamalskiego odbywają się bez przeszkód. "Jeżeli chodzi o Polskę, w ramach kontraktu długoterminowego, jamalskiego, który jest do 2022 r. i obejmuje osiem miliardów metrów sześciennych gazu rocznie, " - powiedział Pawlak w "Sygnałach Dnia".

Moskwa dostarcza państwom Unii Europejskiej około jedną czwartą potrzebnego im gazu. W 80 proc. jest on tłoczony przez Ukrainę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj