Brat prezydenta kradnie z budżetu
Brat prezydenta Saakaszwilego miał ukraść równowartość 270 milionów złotych z budżetu Gruzji - oskarża opozycyjna Partia Pracy. Politycy chcą poskarżyć się Światowej Organizacji Zdrowia, bo fundusze miały trafić na ubezpieczenia zdrowotne najbiedniejszych Gruzinów.
- Putin: Powieszę prezydenta Gruzji
- Saakaszwili: To ja kazałem zaatakować Osetię
- Gruzja chce normalnych stosunków z Rosją
- Opozycja: Prezydencie! Oddaj pałac
- Saakaszwili wywiózł w nieznane szefa NATO
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Brat prezydenta Micheila Saakaszwilego jest szefem funduszu ubezpieczeniowego Irao. Opozycja oskarża, że z konta firmy zniknęła gigantyczna suma - równowartość 270 milionów złotych. Pieniądze wypłynęły z kont funduszu i nie wiadomo gdzie są teraz. Politycy opozycji oskarżają, że za malwersacjami stoi brat prezydenta.
Partia Pracy chce, by za brata prezydenta wzięły się prokuratura i Światowa Organizacja Zdrowia. Bo pieniądze trafiły do Irao z budżetu, by fundusz zapewnił opiekę medyczną najuboższym Gruzinom - twierdzi rosyjska agencja "Ria Novosti"
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!