Kandydat na prezydenta stolicy Andrzej Rozenek, po przegranej w pierwszej turze, postanowił poprzeć dotychczasową prezydent Warszawy. Jak sam powiedział, zagłosuje na reprezentującą PO Hannę Gronkiewicz-Waltz, co prawda nie z lekkim sercem, ale z przekonaniem - by nie wybrać "gorszego", musiał bowiem wybrać "bardzo złe". 

Andrzej Rozenek mówił też, że zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie byłoby bardzo złe dla Polski. Powiedział również, że za Gronkiewicz-Waltz w pojedynku z Jackiem Sasinem przemawia zarówno podejście do spraw finansowych, jak i kwestii światopoglądowych.

Zdaniem Andrzeja Rozenka, dotychczasowa prezydent stolicy potrafi zdystansować się od swojej wiary. Pokazać to miała odwołując z funkcji dyrektora jednego ze szpitali Bogdana Chazana i mimo silnego nacisku zachowując instalację tęczy na Placu Zbawiciela.

- Proszę swoich wyborców, aby w niedzielnych wyborach oddali swój głos na Jacka Sasina z PiS - zaapelował w popołudniu RDC burmistrz Ursynowa Piotr Guział.

Kandydat Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej na prezydenta Warszawy w I turze zdobył ponad 50 tysięcy głosów, teraz prosi o poparcie dla kandydata PiS. Jak dodał, Sasin spotkał się z nim, a urzędująca prezydent nie wyraziła zainteresowania , stąd - jak sądzi - nie zależy jej na poparciu. 

Druga tura wyborów samorządowych zostanie przeprowadzona 30 listopada.