Jak lotniska będą szukać terrorystów
Po ostatniej nieudanej próbie wysadzenia samolotu do Detroit na lotniska wraca strach. Okazało się bowiem, że terrorysta spokojnie wniósł na pokład materiały wybuchowe. Wygląda na to, że wprowadzenie nowej generacji zabezpieczeń - np. prześwietlanie pasażerów promieniami radiowymi - to kwestia czasu.
- Skanery ciała na lotniskach we Włoszech
- "Groźna substancja" na lotnisku w USA
- Znajomi wyjaśniają postępowanie terrorysty
- Wszyscy pasażerowie mieli spłonąć
- Po próbie zamachu USA unieważniają wizy
- Rozbiorą nas na lotniskach
- Zamach w samolocie. Bomba zawiodła
- Sześć zarzutów dla zamachowca z samolotu
- Grozili pasażerom. Zostali aresztowani
- Zaostrzone kontrole na polskich lotniskach
- Rzeź w walce z terrorystami-porywaczami
- To już pewne. Na Litwie było więzienie CIA
- Słowacy wpuścili do samolotu bagaż z bombą
- Zamachowiec z samolotu "sypał"
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kiedyś wejście na pokład samolotu było równie łatwe jak kupno biletu na autobus albo pociąg. Dziś miliony pasażerów na całym świecie akceptują niewygody długich i drobiazgowych odpraw w zamian za obietnicę bezpieczeństwa. Po bożonarodzeniowej próbie zamachu bombowego Nigeryjczyka Umara Faruka Abdulmutallaba na samolot lecący z Amsterdamu do Detroit na lotniska znów wraca strach. I to uzasadniony, bo według ekspertów zamachowcy już dawno nauczyli się omijać istniejące zabezpieczenia.
Potrzebne nowe skanery
"Z technicznego punktu widzenia ta próba ataku terrorystycznego nie jest zaskoczeniem. Nigeryjczyk próbował użyć plastiku i jakiejś substancji chemicznej do podpalenia. Oba materiały
są praktycznie niewykrywalne przez używane dziś na lotniskach systemy kontroli. Ta wiedza jest powszechnie dostępna i w pewnym sensie może zaskakiwać, dlaczego podobnych incydentów dotąd nie
było" - uważa Chris Yates, brytyjski ekspert ds. lotnictwa z instytutu analitycznego Jane’s.
Jego zdaniem ubiegłotygodniowy zamach przyczyni się teraz do ożywienia dyskusji o konieczności wprowadzenia nowej generacji zabezpieczeń. Na przykład systemu prześwietlania pasażerów za
pomocą promieni radiowych. W Europie był on testowany na zasadzie dobrowolności na kilku lotniskach, m.in. w Manchesterze czy na londyńskim Heathrow. Za oceanem - w portach lotniczych Nowego
Jorku i Los Angeles.
"Taka bramka jest wygodna dla pasażera, który nie musi już zdejmować płaszcza czy butów. Wystarczy, że przez nią przejdzie. Według naszych badań promieniowanie jest tak minimalne,
że nie stanowi zagrożenia dla zdrowia" - przekonuje w rozmowie z BBC Sarah Barett z obsługi lotniska w Manchesterze.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!