Dziennik.plKraj

Wtorek, 14 lutego 2012

Imieniny: Walentego, Cyryla, Metodego

Dlaczego trzeba było ekshumować Olewnika?

2010-01-29 | Ostatnia aktualizacja: 21:28 | Komentarze: 0 | skomentuj

Badania DNA Krzysztofa Olewnika wykonane na dzień przed wydobyciem jego zwłok. Pominięte próbki materiału genetycznego z kości, które dały niekorzystny wynik. Przekłamania w protokołach. Oto nieznane fakty, które doprowadziły rodzinę i śledczych do ekshumacji.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 0°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Dlaczego rodzina i prokuratura zdecydowały się na ekshumację szczątków Krzysztofa Olewnika? Skąd przypuszczenie, że to nie jego ciało pochowano w 2006 roku? Oto nieznane dotąd fakty z badania zwłok porwanego mężczyzny.

Noc z 27 na 28 października 2006 roku. Ówczesny wiceszef olsztyńskiej prokuratury Zbigniew Kozłowski i prokurator Piotr Jasiński wraz z ekipą policji w lasku koło Dzbądzu pod Różanem na Mazowszu szukają zwłok Krzysztofa Olewnika. Kilka godzin wcześniej Sławomir Kościuk, jeden z jego porywaczy i zabójców, przyznał się i zapewnił, że wskaże, gdzie on i Robert Pazik zakopali ciało Krzysztofa.

Nad ranem w sobotę 28 października policja nagrywa film. Widać na nim, jak Kościuk próbuje odnaleźć zwłoki ofiary. – W pewnym momencie mówi: "Zakopaliśmy tutaj". Słychać chrząknięcie i wypowiedziane szeptem: "Dalej". Kościuk wtedy mówi: "Nie, nie, to nie tutaj, to dalej". I wskazuje inne miejsce – mówi nam poseł Andrzej Dera (PiS) z sejmowej komisji śledczej. W końcu ekipa techników odkopuje zwłoki mężczyzny zakopane dwa metry pod ziemią. Są owinięte w metalową siatkę.

Wcześniej Kościuk twierdził, że ciało zamordowanego zawinął w siatkę, ale plastikową. Prokurator Kozłowski jest już pewien, że odkopano szczątki Krzysztofa Olewnika. Nie czeka na sekcję i każe jechać prokuratorowi Jasińskiemu do rodziny Krzysztofa, by ją powiadomić, że odnaleziono ciało.

Sekcję zwłok Krzysztofa Olewnika przeprowadzono dopiero 30 października 2006 roku w prosektorium olsztyńskiego Zakładu Ekspertyz Sądowych. W protokole z tego dnia widnieje zapis: "Podczas sekcji pobrano i zabezpieczono: głowę prawej kości ramiennej z częścią trzonu, fragment prawego talerza biodrowego, głowę prawej kości udowej wraz z szyjką i częścią trzonu do badań porównawczych DNA w dniu 28.10.2006 roku".

Pod protokołem z sekcji podpisali się biegły lekarz Zygmunt Antoni Gidzgier, ówczesny zastępca prokuratora okręgowego w Olsztynie Zbigniew Kozłowski, protokolant i dwóch techników kryminalistycznych. Jesienią 2009 roku zostali przesłuchani przez prokuratorów z gdańskiej prokuratury apelacyjnej, którzy wyjaśniają wszystkie nieprawidłowości w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. Zmieniali zeznania.

Czytaj dalej >>>

Maciej Duda
Źródło: Dziennik.pl
1234następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl