Amerykański satelita uderzy w Polskę?
Brzmi to jak scenariusz filmu katastroficznego, ale uszkodzony amerykański satelita naprawdę może spaść na Polskę. Rząd postawił w stan gotowości system reagowania kryzysowego w naszym kraju. Generał Roman Polko z Biura Bezpieczeństwa Narodowego na razie uspokaja: "Nie wiadomo, czy coś spadnie, a jeśli już, to bardzo małe elementy" - mówi dziennikowi.pl. Amerykanie obiecują, że zapłacą Polakom za wszystkie ewentualne szkody.
- Cud nad Gdańskiem? Słońce wzeszło 3 razy
- Stasiak: Od satelity bardziej niebezpieczne są polskie drogi
- Stasiak: To ja poinformowałem prezydenta o satelicie
- Roboty będą naprawiać satelity
- Strzelanie do satelity przełożone na jutro
- Zobacz, gdzie teraz jest satelita
- Amerykanie chcą zestrzelić swojego satelitę
- Zobacz, gdzie jest groźny satelita
- Szpiegowski satelita uderzy w Ziemię
- Jak Klich śledzi amerykańskiego satelitę
- "W 10 lat odkryjemy planetę, która zniszczy Ziemię"
- Kosmiczne śmieci spadają na Ziemię
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Alarm dla Polski
"Dzisiaj otrzymaliśmy ostrzeżenie o możliwości uderzenia amerykańskiego satelity w terytorium Polski" - potwierdza "Newsweekowi" szef MON Bogdan Klich. Generał Polko tłumaczy jednak, że satelita powinien spalić się w atmosferze ziemskiej. Wtedy do powierzchni naszej planety dotarłyby tylko niewielkie szczątki.
"Podjąłem decyzję o postawieniu w stan gotowości sztabu kryzysowego. Jesteśmy w stałym kontakcie z Amerykanami" - mówi minister Klich. Jednak uspokaja, że prawdopodobieństwo uderzenia satelity w Polskę jest znikome.
"Sami Amerykanie nie umieją przewidzieć, jaka będzie trajektoria lotu satelity za parę dni" - mówi Klich. Pewność gdzie spadnie kosmiczny złom USA będzie miało dopiero na 24 godziny przed zestrzeleniem go. A to stanie się według Klicha niedługo - za kilka dni.
Katastrofa nadejdzie z kosmosu
Uszkodzony satelita szpiegowski oznaczony numerem USA193 należy do największych i najcięższych wystrzeliwanych przez Stany Zjednoczone. Pierwsze informacje o tym, że wymknął się spod kontroli, pojawiły się pod koniec stycznia. Wtedy Amerykanie ostrzegali, że jest prawie pewne, że uderzy w ziemię. A jak przekonują niektórzy specjaliści, może zdarzyć się i tak, że dotrze do Ziemi w jednym dużym kawałku. A to byłaby katastrofa.
Nie chodzi tylko skutki uderzenia. W zbiornikach ważacej około dwóch ton satelity jest około pół tony trującej hydrazyny, związku używanego jako paliwo rakietowe. Uwolniona, mogłaby wyrządzić niewyobrażalne szkody. Niekontrolowany powrót aparatu na Ziemię grozi silną eksplozją.
Amerykanie uderzą rakietą
Dlatego USA chcą zniszczyć satelitę jeszcze w kosmosie. Decyzję o zestrzeleniu podjął wczoraj prezydent Bush. Decyzję podjęto, by zredukować zagrożenie dla ludzi. Rakiety ma wystrzelić okręt wojenny. Amerykanie informują, że na pewno akcja odbędzie się po powrocie promu Atlantis 20 lutego.






















~GEORGE KENNEDY2011-09-23 23:43
LUDZIE NIE BÓJCIE SIĘ, WIADOMOŚĆ MA GRUBO PONAD 3 LATA, JEST
DATOWANA 15 LUTEGO 2008 ROKU A KLICH I BUSH JUŻ DAWNO NIE
SĄ NA TYCH STANOWISKACH, CZYTAJCIE SZCZEGÓŁOWO...POZDRAWIAM.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!