Wpadka gigantycznej fabryki amfetaminy
Gdy funkcjonariusze CBŚ wkroczyli dziś do magazynu w podwarszawskim Grodzisku Mazowieckim, przetarli oczy. Spodziewali się, że znajdą tam aparaturę do produkcji amfetaminy. Ale to, co zobaczyli, było prawdziwą fabryką. Policjanci zabezpieczyli 62 kilogramy trucizny. Można by tym odurzyć całą Warszawę.
- Uwaga na dywany wyszywane... heroiną
- Polska kokaina najczystsza i najtańsza
- Agenci ABW rozbili gang narkotykowy
- Narkotyki warte 1,5 mln zł przechwycili policjanci
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z 62 kilogramów amfetaminy można zrobić 620 tysięcy porcji dilerskich. Aż trudno uwierzyć, że przy taśmie produkcyjnej pracowało jedynie czterech mężczyzn. Wszyscy zostali aresztowani.
Najmłodszy ma 23 lata, a najstarszy 48 lat.
Policjanci nie wierzą jednak, że ta czwórka pracowała sama. Producenci musieli działać w ramach większej i zorganizowanej grupy przestępczej. Zbigniew Urbański z wydziału prasowego Komendy
Głównej Policji przyznał, że funkcjonariusze otrzymywali informacje o działaniu mafii amfetaminowej w województwie mazowieckim. Jej członkowie rozprowadzali truciznę na ogromną skalę.
Na podstawie tych donosów policjanci trafili na trop czterech mężczyzn z Grodziska. Wiadomo, że fabrykę urządzili w magazynie na posesji należącej do konkubiny jednego z nich.
Wartość rynkowa 62 kilogramów amfetaminy to kilka milionów złotych. Wszystko zależy od jej "czystości". Niemniej, gdy w podobnej akcji policja skonfiskowała 60 kilogramów
narkotyków w różnej postaci, wówczas ich czarnorynkową wartość oszacowano na 2 miliony złotych.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!