Szanse zamachowca na polskie obywatelstwo są nikłe. Bo ani nie mieszkał w Polsce od co najmniej pięciu lat, ani nie ma polskich korzeni, ani nie utracił polskiego obywatelstwa z cudzej winy (o czym mówi zapis odnoszący się do emigrantów po 1968 roku).

Co prawda, prezydent może zastosować szczególną ścieżkę nadania obywatelstwa, z obejściem tych wymogów, ale praktyka pokazuje, że robi się to wyjątkowo, na przykład wobec znanych piłkarzy. Ale na sympatię prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Ali Agca, jako niedoszły zabójca Jana Pawła II raczej liczyć nie może.

Agca odsiaduje wyrok za zabicie tureckiego dziennikarza. Wolność odzyska za dwa lata. Jego wniosek trudno wytłumaczyć. Prawdopodobnie zamachowiec chce wzbudzić sensację i podtrzymać zainteresowanie mediów swoją osobą, bo jest już postacią, co tu kryć, zapomnianą i przegraną.