Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Rutkowski: Magda, daj mi spokój

2008-06-26 | Ostatnia aktualizacja: 17:43 | Komentarze: 0 | skomentuj

"Sprawdziła się, gdy siedziałem w areszcie. Ale była strasznie zaborcza" - tak o swojej byłej kochance opowiada Krzysztof Rutkowski. We wczorajszym "Fakcie" Magdalena Rutkowska-Duda opowiadała o trudnym związku z detektywem. Nazwała go oszustem i człowiekiem skompromitowanym. Teraz były kochanek odpiera zarzuty.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"To nieprawda, że jestem jej winien 300 tysięcy złotych. Przecież ona nie ma na to żadnych kwitów!" - irytuje się detektyw. I opowiada "Faktowi", jak zadurzył się w młodziutkiej Madzi, która miała praktyki w jego biurze.

"Była tak niewinna i kobieca, zakochałem się w niej. Ale ona opowiadała wszystkim, że jest moją żoną. Pomagała jej przy tym zbieżność nazwisk" - ciągnie Rutkowski. Detektyw zarzuca swojej byłej przede wszystkim to, że była o niego chorobliwie zadrosna. A jak sam mówi, on nie jest typem domatora i niełatwo go usidlić. "Byłem żonaty, wiem, co to znaczy, ja jestem wolny człowiek" - mówi "Faktowi".

Na zarzuty, że nie oddał wpłaconej przez Magdę kaucji w wysokości 80 tys., Rutkowski odpowiada krótko."Jestem winien jej matce tylko 31 tys. zł. Oddam te pieniądze". I prosi swoją byłą, żeby dała mu już święty spokój. "Niech ona już zacznie to swoje nowe życie beze mnie" - mówi.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «