Porwany Polak napisał list do rodziny
Nic mi się nie stało, jestem cały i zdrowy - pisze do swojej rodziny polski inżynier porwany kilka tygodni temu w Pakistanie. Nie wiadomo, co dokładnie jest w przesłaniu od uprowadzonego przez talibów Polaka. "Sprawdzamy list" - mówi DZIENNIKOWI prokurator Marek Wełna z Krakowa.
- Czy Donaldowi Tuskowi grozi zamach?
- MSZ: Mamy informacje, że Polak żyje
- Alarm w MSZ po ultimatum talibów
- Geofizyka: trzymamy rękę na pulsie
- Talibowie grożą zabiciem polskiego geologa
- Polak w rękach pakistańskiego bin Ladena
- MSZ potwierdza: Porwany Polak żyje
- Talaga: Polski inżynier znalazł się w środku wojny
- Nie będą odbijać porwanego Polaka siłą
- Pierwsze aresztowania po porwaniu Polaka
- Polacy pomagali w porwaniu rodaka?
- Porwanego Polaka uwolni nasz James Bond
- Kto pomaga w uwolnieniu polskiego inżyniera?
- Prezydent pomoże w uwolnieniu porwanego Polaka
- Świat potępia zamachy w Bombaju
- Talibowie: To my porwaliśmy Polaka
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Siostra porwanego inżyniera przyznaje w TVN24, że pismo trafiło w jej ręce 12 listopada. List miał datę 10 października. Prokuratorzy analizują przesłanie i sprawdzają, czy jest autentyczne. Pismo przyszło do firmy Geofizyka, która zatrudnia inżyniera i na zlecenie której Polak pracował w Pakistanie, gdy porwali go talibowie - dowiedziało się radio RMF.
"List najprawdopodobniej został wysłany przez naszego obywatela. Weryfikujemy jego autentyczność" - powiedział DZIENNIKOWI prokurator Marek Wełna z krakowskiego oddziału Prokuratury Krajowej. Nie chciał jednak zdradzić więcej szczegółów.
Polskiego inżyniera talibowie uprowadzili pod koniec września. Za jego wolność zażądali wypuszczenia swoich towarzyszy z więzień. Wkrótce po porwaniu do telewizji trafiło nagranie, na którym Polak prosił rząd w Islamabadzie o spełnienie żądań porywaczy. Ubrany był w tradycyjny pakistański strój, w jego plecy mierzyli z karabinów dwaj terroryści.
Pakistańskie służby podejrzewają, że Polak przetrzymywany jest gdzieś na granicy z Afganistanem, w trudno dostępnym górzystym terenie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!