Po powrocie Hanna Lis raczej nie spotka się już ze swoim szefem Krzysztofem Rakiem, który wnioskował o jej zawieszenie. Rak jest w tej chwili na urlopie. "Krążą pogłoski, że wiceprezes Tomasz Rudomino ma już jego następcę" - mówi reporter "Wiadomości". Na razie serwisem pokieruje prawdopodobnie Artur Michniewicz, dotychczasowy zastępca Raka. Janusz Sejmej, mianowany przez nowy zarząd pełniącym obowiązki dyrektora Agencji Informacji, żadnych zmian personalnych na razie dokonać nie może. Większość szefów podległych mu redakcji przebywa bowiem na urlopach.

ANNA NALEWAJK: Hanna Lis wraca na antenę i znowu będzie prowadzić "Wiadomości".
Janusz Sejmej*:
Zależy mi na tym, żeby tę niepotrzebną sytuację uspokoić i żebyśmy nie musieli więcej poruszać tego tematu. Mówię "niepotrzebną", bo tak naprawdę nawet trudno było zdefiniować powody tego konfliktu. Nikt nie wiedział, o co tak naprawdę poszło. Hanna Lis nadal będzie główną prowadzącą "Wiadomości" wraz z Piotrem Kraśką, i tu się nic nie zmieni. Mam nadzieję, że rano w poniedziałek, kiedy Hanna Lis pojawi się w redakcji, spotkamy się i porozmawiamy.

Kto będzie szefem "Wiadomości"? Dziennikarze są przekonani, że Krzysztof Rak odejdzie. Krzysztof Rak jest w tej chwili na urlopie. Jak z niego wróci, to będę z nim rozmawiał. Bez tej rozmowy nie podejmę żadnej decyzji.

A co z Patrycją Kotecką? Czy nadal będzie wiceszefową Agencji Informacji?
Formalnie jest moim zastępcą. W tej chwili także jest na urlopie. Mam nadzieję, że będziemy mogli porozmawiać o tym, co się działo do tej pory w agencji.

Ale wyobraża pan sobie sytuację, że Kotecka będzie nadal pana zastępcą?
Nie odpowiem na to pytanie.

A szefowie "Panoramy" i TVP Info też będą nowi?
Wszystkiego naraz nie da się zrobić. Przede wszystkim musimy uspokoić sytuację w redakcjach i przygotować się na ciężki rok 2009. Jeżeli chodzi o stanowiska dyrektorskie czy kierownicze, nie wyobrażam sobie, żeby decyzje zapadały poza zarządem. Wierzę jednak, że moje opinie będą się tam liczyły. Także co do szefów serwisów.

Dlaczego pan się zgodził pokierować Agencją Informacji po nagłym zdymisjonowaniu poprzedniego szefostwa?
Ja jestem od roboty, nie od gadania. Nie po raz pierwszy przyszło pracować mi w dość niekomfortowej sytuacji. Wierzę, że w ciągu kilku miesięcy uda się agencji stanąć na nogach. Ludzie najbardziej potrzebują teraz spokoju. To jest fabryka informacji, powiedziałem więc dziennikarzom, że musimy robić swoje, czyli: praca, praca, praca.

*Janusz Sejmej, p.o. dyrektora Agencji Informacji, wcześniej kierował m.in. TVP 3, „Panoramą”