Według gazety, taka ocena prezenterki wynika ze zleconych przez kierownictwo telewizji badań wizerunkowych wszystkich pojawiających się na wizji dziennikarzy TVP.
W rozmowie z DZIENNIKIEM Hanna Lis zdecydowanie zaprzecza tym informacjom. Zapewnia, że "Wiadomości" nie poprowadziła tylko dlatego, że jest za granicą. "Z tego, co wiem, w badaniach, na które powołuje się <Rzeczpospolita>, nie ma nic, co dawałoby podstawy twierdzić, że jestem niepopularna" - mówi. "Na bieżąco śledzę ratingi <Wiadomości>, ze szczególnym uwzględnieniem wydań prowadzonych przez mnie. I " - dodaje prezenterka.
"Artykuł o mnie dał <Rzeczpospolitej> cytowalność - na Pudelku. Gratuluję kolegom" - ironizuje Lis.
p
Krystyna Doktorowicz*: Łaska widzów na pstrym koniu jeździ. I czasem trudno wytłumaczyć ich preferencje. Ale Hanna Lis przy wszystkich swoich atutach ma wizerunek nieco chłodnej i stanowczej
osoby, a to nie wszystkim może się podobać. Do widzów docierały informacje, że Lis była zawieszona, że w redakcji były perturbacje z nią związane. To mogło wpłynąć negatywnie. Poza tym
na odbiór jej osoby na pewno wpływa też małżonek.
Część widzów patrzy na dziennikarkę przez pryzmat jej małżeństwa z Tomaszem Lisem. Państwo Lisowie są szczególną parą, bo mimo że należą do grupy poważnych dziennikarzy, to jednak
często goszczą na łamach brukowców. Informacje wyciągane z życia prywatnego dziennikarki czy Tomasza Lisa również mogły wpłynąć niekorzystnie.
Tak naprawdę trudno ocenić, czym się kierują widzowie. O tym, czy lubimy osobę, którą znamy tylko z ekranu telewizora, czy też nie, czasem decydują bardzo absurdalne czynniki. Może nas
zdenerwować maniera, sposób prezentowania czy gestykulacja. Tutaj nie można mówić o naukowym podejściu do sprawy.
Ale Kraśko nie jest częstym bywalcem plotkarskiej prasy. I to nie jego nazwisko pojawiało się w tle zmian w kierownictwie TVP.
Takimi jednorazowymi badaniami TVP nie powinna się kierować. Żeby zastanawiać się nad radykalnymi ruchami, trzeba byłoby mieć większą tendencję. TVP była jeszcze do niedawna słusznie
krytykowana za brak osobowości. A co by o Hannie Lis nie mówić, to osobowością jest.
*Krystyna Doktorowicz jest medioznawcą z Uniwersytetu Śląskiego