Transmisje rozpoczną się tuż przed godz. 18 czasu polskiego, kiedy to Barack Obama złoży przysięgę na schodach Kapitolu. W Waszyngtonie będzie wówczas południe. "To nie tylko bezprecedensowe wydarzenie, ale też widowiskowe i atrakcyjne telewizyjne widowisko" - mówi Michał Samul, szef zespołu wydawców TVN24.

Dlatego informacyjna stacja koncernu ITI, podobnie jak TVP Info i Polsat News, cały dzień poświęci we wtorek zmianom w Białym Domu. "Zamówilismy nawet specjalną oprawę, z elementami amerykańskiej flagi. W studio pojawią się eksperci, którzy będą komentować wydarzenia z Waszyngtonu" - dodaje Samul.

W TVP Info specjalny trzygodzinny blok poprowadzi dwójka prezenterów, zaś Polsat News przez cały dzień zamierza łączyć się ze swymi korespondentami w USA: Zuzanną Falzmann i Janem Mikrutą.

Jednak z największym rozmachem do wtorkowego wydarzenia przygotowała się ekipa "Wiadomości". Tylko telewizyjny dziennik "Jedynki" zdecydował się na wyemitowanie głównego wydania z Waszyngtonu. Identycznie jak na początku listopada ubiegłego roku, w dniu wyborów prezydenta USA, poprowadzi je Piotr Kraśko.

Ekipa TVP rozstawi kamery na dachu Ambasady Kanadyskiej, z której roztacza się znakomity widok na Kapitol, zaś relacje przygotuje aż trzech reporterów: wysłani z Polski Joanna Wajda i Marcin Szczepański oraz korespondentka telewizji w Stanach Zjednoczonych Klaudia Kocimska.

Jak napisała "Rzeczpospolita", koszt wyjazdowego programu sięgnie 250 tys. zł. Przedstawiciele TVP twierdzą jednak, że to nieprawdziwa kwota. "Wydamy zdecydowanie mniej, zgodnie z planem oszczędności" - twierdzi p.o. szefa Agencji Informacji TVP, Janusz Sejmej. Ostatecznej sumy nie chce jednak zdradzić.

Zaprzysiężeniem nowego prezydenta USA zainteresowały się nie tylko stacje newsowe. W niedzielę płatny kanał HBO transmitował koncert na cześć nowego prezydenta w budynku Lincoln Memorial. Gwiazd śpiewających dla Obamy - Beyonce, Bono czy Stevie Wondera - posłuchać mógł każdy, bo HBO wyjątkowo odkodował sygnał.

Macieja Mrozowskiego, medioznawcy ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, nie dziwi tak duże zainteresowanie mediów zaprzysiężeniem Obamy. "To wielkie, spektakularne widowisko, które ma uzmysłowić całemu światu dokonującą się zmianę" - mówi Mrozowski. "Do tego dochodzi kumulacja nadziei i oczekiwanie na przełom historyczny. Także Polacy są tym przełomem zainteresowani, szczególnie w obliczu kryzysu gospodarczego" - dodaje.