Renata Kim: Podobają sie panu wyemancypowane Polki?
Wojciech Brzozowski*: Szczerze mówiąc, nie za bardzo. Kobiety stały się ostatnio tak pewne siebie, że zatraciły swoją kobiecość i skromność, a także umiar.

Co konkretnie ma pan im do zarzucenia?
Przede wszystkim to, że mają zbyt wygórowane wymagania. I nawet wiem, dlaczego tak jest. Kobiety, które są z natury bardziej podatne na wpływy od mężczyzn, oglądają reklamy i hollywoodzkie filmy, w których życie jest przepiękne: obfite, bogate, szczęśliwe, zdrowe, a wszyscy zarabiają krocie i potem wydają te pieniądze lekką ręką. Naoglądawszy się takich lukrowanych obrazków Polki oczekują potem takiego samego, reklamowo-hollywoodzkiego poziomu życia. I niestety oczekują tego od mężczyzn. Nie zdają sobie sprawy, że dojście do takiego poziomu wymaga gigantycznej pracy. Polki bardzo wysoko podniosły nam poprzeczkę. Wymagają, żeby ich partner był wykształcony, żeby miał świetną pracę i doskonale zarabiał. A przy tym powinien być błyskotliwy i sympatyczny.

A co w tym złego?
Bo od siebie Polki wymagają jedynie tego, żeby ładnie wyglądać. Najbardziej drażni mnie to, że dzisiejsze kobiety oczekują od swego partnera, że będzie ”providerem”. Czyli, że będzie zaspokajał ich potrzeby materialne, a na domiar wszystkiego będzie jeszcze przystojnym superkochankiem. Oczekują od nas bardzo wiele, a same nie przykładają zbyt wielkiej wagi do edukacji, nie pracują w czasie studiów, chodzą na imprezy, za które płacą ich rodzice i mieszkają w wynajmowanych przez nich mieszkaniach. Szczególnie celują w tym ładne kobiety, tak jakby myślały, że uroda im wystarcza, i więcej nie muszą się starać.

Strasznie gorzkie słowa...
To nie są gorzkie słowa. Nie, ja tylko bardzo dużo podróżuję i widzę, że piękne Niemki są wykształcone i ciekawe, doskonale znają język angielski. Przepiękne Australijki ciężko pracują na swoją pozycję, karierę zawodową i status w społeczeństwie. A Polki? Zazwyczaj nie ma z nimi o czym rozmawiać. Więc boję się, że moje rodaczki niebezpiecznie zbliżają się do Rosji, gdzie kobieta musi być ładna i najlepiej, żeby była głupia. Jak się związać z taką kobietą? Dlatego jestem sfrustrowany.

*Wojciech Brzozowski, mistrz windsurfingu