Pitera i jej samochód już bez ochrony
Julia Pitera straciła ochronę. Jak ustalił DZIENNIK, szef policji zdecydował, że mundurowi nie będą już pilnowali ani pani minister, ani jej auta. To reakcja na nasz tekst o kosztach takiej obstawy. Złapano też 16-latka, który prawdopodobnie podpalił samochód Pitery w grudniu 2007 roku. A to właśnie po tym zdarzeniu pani minister dostała ochronę.
- Podpalacz samochodów schwytany
- Zastępca szefa policji podał się do dymisji
- Pitera ma ochronę, choć w policji bieda
- Pitera piła tanie wino, a Palikot głodował
- Podpalacz odpowie za zabójstwo
- Nie wiadomo, kto podpalił auto Pitery
- Tajne przez poufne według Julii Pitery
- Prokuratura go puściła, a on spalił dom
- Pięć tysięcy nagrody za głowę podpalacza
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zatrzymany jest wychowankiem jednego z warszawskich domów dziecka. "Mogę powiedzieć jedynie tyle, że sprawdzamy, ile i jakie auta podpalił nastolatek" - mówi DZIENNIKOWI Dorota Tietz z Komendy Stołecznej Policji. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że chłopak został przewieziony na badania. Istnieją podejrzenia, że ma problemy z psychiką. "To drobny chuligan, ma skłonności do piromanii. Rozmowa z nim jest trudna, bo nie pamięta szczegółów, np. marek aut" - mówi jeden z policjantów. Nastolatek przyznał jednak, że najprawdopodobniej podłożył ogień pod zaparkowanym na warszawskim Mokotowie fordem Pitery.
>>>Zobacz spalony samochód Julii Pitery
Jak ujawnił DZIENNIK, od momentu podpalenia odpowiadającą za walkę z korupcją minister niemal całą dobę chroniło dwóch policjantów. W nieoznakowanym radiowozie śledzili każdy jej krok, a gdy szła na spotkania, pilnowali jej samochodu. Nie spuszczali go z oka, nawet gdy ostatnio w Radiu Zet tłumaczyła drastyczne cięcia w budżecie policyjnym i dowodziła, że najlepsze są piesze patrole. "Jej ochrona kosztowała kilkaset tysięcy złotych. O tym pani minister już nie wspomniała. Nigdy też nie zwróciła się o cofnięcie ochrony" - mówi DZIENNIKOWI jeden z oficerów Komendy Głównej Policji.
>>> Pitera ma ochronę, choć w policji bieda
Wczoraj w stołecznej policji zdecydowano o cofnięciu obstawy. Przedstawiciele kierownictwa policji nie chcieli tego komentować. "Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. To są działania niejawne. Oczywiście, o ile prowadziliśmy takie działania" - stwierdził zastępca komendanta głównego Arkadiusz Pawełczyk.
>>> Tajne przez poufne według Julii Pitery – komentarz Jerzego Jachowicza
Jednak po artykule w DZIENNIKU do redakcji zadzwoniło wielu policjantów potwierdzających nasze informacje. "Nie tylko minister Pitera korzystała z takiej ochrony. Pilnujemy również innych członków gabinetu Donalda Tuska" - relacjonował nam jeden z rozmówców. Według niego najważniejsze osoby w państwie nie chcą korzystać z ochrony Biura Ochrony Rządu, bo ta za bardzo rzuca się w oczy.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!