Dziennik Gazeta Prawana logo

Tajne przez poufne według Julii Pitery

25 lutego 2009, 12:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jachowicz
Jachowicz/Inne
"Tajne przez poufne" - ten tytuł filmu braci Cohen pasuje jak ulał do Julii Pitery. Jak to w życiu i w filmach bywa, dramat miesza się nieustannie z komedią. Muszę się jednak przyznać, że mam kłopoty z rozróżnieniem, co u Julii Pitery jest dramatem, a co komedią - pisze Jerzy Jachowicz.

Weźmy ostatnią nowinę, która według rzeczniczki MSWiA - czytaj Grzegorza Schetyny - jest tajna.

Większość tych kroków odbywa służbowym samochodem. W bezwzględnej walce z nadmiernymi wydatkami minister Pitera pokonuje nim setki kilometrów, śledząc rozplenioną w całym kraju korupcję. Ta ostatnia, chytra strasznie, ciągle ukrywa się przed panią minister. Ponieważ jednak może ona w każdej chwili wypełznąć z jakiejś dziury i ukazać swe obrzydliwe, zbrodnicze oblicze, panią minister chronią policjanci, aby nam się nie przestraszyła i nie zniechęciła do dalszych wysiłków w jej tropieniu. Szkoda tylko, że dotychczas bezowocnym.

Policjanci jeżdżą na szczęście własnym policyjnym samochodem. Przez chwilę było im tylko głupio, kiedy usłyszeli, jak ochraniana przez nich chlebodawczyni i dobrodziejka mówiła dziennikarzom, że ma dosyć policjantów rozbijających się samochodami. I że już najwyższa pora, aby zaczęli patrolować nasze ulice pieszo. "Czy to ma nas też dotyczyć?" - zagadnęli panią minister zaniepokojeni jej słowami ochraniający ją funkcjonariusze. Mieli nerwy napięte do ostatnich granic. Ale jak prawdziwi twardziele z elitarnych jednostek nie dali nic po sobie poznać. "Oczywiście, że nie" - uspokajała ich Julia Pitera. "Taka głupia to ja już nie jestem" - dorzuciła, żeby upewnić ich, z kim mają do czynienia.

>>> Rząd nie potrzebuje Pitery

O odkryciach przez minister Piterę korupcji w szeregach PiS, czyli wydatkach kilkunastu złotych z pieniędzy służbowych, już nawet nie chce mi się wspominać. Przed minister Piterą ukrywają się też najwyraźniej przypadki korupcji wśród ludzi związanych z jej partią, czyli PO. Choćby byłej posłanki Beaty Sawickiej czy prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego. Nie słyszałem, żeby minister od korupcji coś o nich mówiła. A może one również objęte są klauzulą Pitery "tajne przez poufne".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj