ABW zatrzymała pięciu dyrektorów szpitali
Pięciu dyrektorów szpitali, m.in. z Warszawy, Krakowa i Wrocławia, zatrzymali funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. To kolejny etap śledztwa w sprawie korupcji polskiej służby zdrowia. W grę wchodzą duże pieniądze - nawet 70 tysięcy złotych za korzystne rozstrzygnięcia przetargów.
- Lekarze łapówkarze wreszcie stracą pracę
- Lekarze brali po sześć tysięcy od mafii
- Lekarze ze Śląska zmyślili choroby bandytom
- Kto zabrał CBA sto tysięcy złotych?
- Policjant i ochroniarze zatrzymani za łapówki
- Skorumpowany lekarz molestował pacjentki
- Lekarskie fortuny z publicznych pieniędzy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Zatrzymaliśmy sześć osób, pięć które pełniły funkcje dyrektorskie i kierownika laboratorium. Śledztwo dotyczy nieprawidłowości w organizowaniu przetargów na dostawę sprzętu medycznego" - mówi DZIENNIKOWI Bogumiła Tarkowska z Prokuratury Krajowej w Łodzi.
>>>Lekarze brali po sześć tysięcy od mafii
Do tej pory zarzuty przyjęcia łapówki śledczy postawili trzem osobom. "Sprawa dotyczy łapówek od kilkunastu, do kilkudziesięciu tysięcy złotych" - dodaje
prokurator.
W rękach ABW jest między innymi Mieczysław P., dyrektor Szpitala im. Jana Pawła II w Krakowie, a także wicedyrektor ds. administracyjnych Szpitala im. św. Anny w Warszawie.
"Rano agenci z ABW przeszukali gabinet dyrektora naczelnego" - mówi nam dyrektor ds. lecznictwa krakowskiego szpitala im. Jana Pawła II Krzysztof Bederski.
"Żadnych dokumentów funkcjonariusze jednak ze sobą nie zabrali. Jestem bardzo zdziwiony, nikt nie przypuszczał, że może dojść do takiej sytuacji" - relacjonuje. Bederski
twierdzi, że firma oskarżana o korumpowanie lekarzy kilka razy wykonywała dla szpitala badania, a raz wygrała przetarg na jednorazowe probówki.
Sprawę ustawiania przetargów ABW i prokuratura prowadzą od 2007 roku. Do tej pory zatrzymano już 32 osoby. Jednym z podejrzanych jest były wiceminister zdrowia w rządzie PiS Jarosław Pinkas.
Wśród podejrzanych są także osoby pełniące kierownicze funkcje w spółkach medycznych, przedstawiciele handlowi tych spółek, kierownicy i dyrektorzy szpitali oraz laboratoriów szpitalnych,
a także m.in. funkcjonariusz policji i lekarz.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!