Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Wypadek autokaru. 30 dzieci rannych

2009-03-27 | Ostatnia aktualizacja: 22:41 | Komentarze: 0 | skomentuj
Wypadek autokaru w Świdnicy. 30 dzieci rannych

Wypadek autokaru w Świdnicy. 30 dzieci rannych / Inne

"Mam na sumieniu tyle nieszczęść" - mówi kierowca autokaru, który roztrzaskał się w Świdnicy na Dolnym Śląsku. W wypadku zostało rannych trzydzieścioro dzieci i czworo dorosłych. Dziesięcioro dzieci, po opatrzeniu ran, zostało zwolnionych do domu, reszta leży w szpitalu. W ciężkim stanie jest jedno dziecko i troje opiekunów.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

>>> Zobacz wstrząsające zdjęcia z miejsca wypadku

"Był huk i piski, jedna pani wyleciała na ulicę" - relacjonuje w TVN24 Robert Kuźmicz, jeden z chłopców rannych w wypadku. "Autokar był sprawny" - przekonuje leżący w szpitalu kierowca. Dodaje, że ma duży staż za kierownicą. "Jeżdżę od 18. roku życia" - mówi mężczyzna.

"Mnie prowadziła nauczycielka. Powiedziała, że tędy cały czas jeździła. Moja ostrożność tak jakby się wyłączyła. Mam na sumieniu tyle nieszczęść" - dodaje w TVN24.

Autokar przewoził 45 dzieci i troje opiekunów ze szkoły podstawowej w Bystrzycy Górnej do świdnickiego teatru. Wysoki pojazd nie zmieścił się pod wiaduktem. Do wypadku doszło w centrum Świdnicy. Początkowo policja podała, że autokar jechał z nadmierną prędkością. Zaprzecza temu jednak prokuratura. Zdaniem śledczych, pojazd jechał z prędkością około 50 kilometrów na godzinę.

>>> Kierowca autobusu: Boże, co ja zrobiłem?

"Z tego, co wiem, wiadukt był bardzo dobrze oznaczony, były tabliczki z informacjami, jakiej wysokości pojazd może tam wjechać" - mówi DZIENNIKOWI Dariusz Szymaniak ze straży pożarnej w Świdnicy. "Dach autokaru do szóstego rzędu siedzeń został kompletnie zerwany. Ze wstępnych ustaleń wynika, że dzieci, które siedziały na przedzie pokładu, ucierpiały najbardziej" - dodaje Szymaniak.

>>> Rozbił autokar, bo dopiero się uczył

Trzydzieścioro dzieci zostało przewiezionych do szpitala karetkami. Najciężej rannych zabrały śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Stan czterech osób określany jest jako ciężki. Poważnie ranne jest jedno dziecko i troje opiekunów.

"Dzieci, które nie wymagały hospitalizacji zostały opatrzone na miejscu" - mówi Szymaniak. "Natychmiast poderwaliśmy trzy śmigłowce z Gliwic i Zielonej Góry" - powiedział DZIENNIKOWI Robert Gałązkowski z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Na miejscu jest już dyrektorka szkoły i rodzice dzieci poszkodowanych w wypadku.

p

web, joda, kred
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «