Palikot wstydzi się gejowskiej nagrody
Janusz Palikot wciąż nie odebrał Hiacynta - nagrody Fundacji Równości przyznanej mu za walkę z homofobią. Wcześniej cieszył się z wyróżnienia, ale nie pojawił się na gali, ani nie skontaktował z jej organizatorami. Przyznanie nagrody posłowi PO podzieliło środowisko obrońców gejów.
- Bydgoscy urzędnicy gnębią gejów i lesbijki
- Zobacz paradę homoseksualistów w Warszawie
- Palikot pójdzie z tortem do prezydenta
- Fałszywe "Sto lat" Palikota dla Kaczyńskich
- Lesbijki: O gejach to piszecie, a o nas nie
- Palikot: Kaczyński nie jest profesorem
- Komorowski: Palikota ochrzaniamy wspólnie
- Palikot nagrodzony przez gejów
- Palikot: Pomnik kłamie o Kaczyńskim
- Geje chcą za patrona polskiego króla
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Palikotowi nagrodę przyznano za "za odwagę stawiania pytań i zmuszania do dyskusji na temat inności". Miał ją odebrać 10 czerwca. Ale na gali się nie pojawił. Nie odbiera też telefonów od organizatorów.
Tomasz Bączkowski szef Fundacji Równości nie wie dlaczego. "Zawsze przed nagrodzeniem Hiacyntem pytamy wyróżnionego czy zgadza się być tak uhonorowany. Palikot zgodził się na to i obiecał przyjść na galę" - mówi DZIENNKOWI Bączkowski. "Może przeszkodził mu w tym długi weekend?" - zastanawia się szef fundacji.
W środowisku gejów i lesbijek pojawiły się jednak głosy, że Palikot specjalnie nie odebrał nagrody. "Może nie pojawił się bo bał się, że zostanie wygwizdany" - zastanawia się jeden z działaczy Kampanii Przeciw Homofobii. Rzeczywiście wyróżnienie Janusza Palikota wywołało sporo kontrowersji w polskiej społeczności LGBT.
Sławomir Sierakowski, szef "Krytyki politycznej" w ramach protestu przeciwko tej nagrodzie zrezygnował nawet z udziału w Paradzie Równości. "Trzymając na zmianę wibrator i wkładając koszulkę <Jestem gejem>, Palikot reprodukuje prymitywne skojarzenia związane z seksualnością i walką o prawa mniejszości" - uzasadnia swoją decyzję.
Oburza się także, że nagrodę nazwiązującą do akcji UB wymierzonej w środowiska homosekualne dostał polityk, który wielokrotnie, w podobny do służb PRL sposób, insynuował odmienną orientację seksualną Jarosława Kaczyńskiego.

























~to ja2010-07-18 13:05
Sierakowski to mądry facet.A gejom to dobrze-przyznali nagrodę facetowi,który się jej wstydzi.HA!HA!HA!
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!