Jak Lechia Gdańsk przegrała z rasistami
Po licznych problemach z pseudokibicami rasistami Lechia Gdańsk postanowiła zatrudnić czarnoskórego piłkarza. Podpisała jednak kontrakt z Arkadiuszem Mysoną. To ten sam piłkarz, który podczas derbów Łodzi biegał po stadionie w koszulce z napisem "śmierć żydzewskiej kur...". Jedno jest pewne: kibole będą zachwyceni.
- Rasiści zaszczuli nastolatka
- Rzucił racą w policjanta, posiedzi dziesięć lat
- Mysona nie zagra w pięciu meczach
- Jest dochodzenie w "sprawie Mysony"
- Pójdzie siedzieć za skandaliczny napis?
- Piłkarz ŁKS zawieszony za antysemicką koszulkę
- Kibic GKS zraniony siekierą
- Matka pseudokibica skarży policję za drzwi
- Kara dla Mysony podtrzymana
- Skandal podczas derbów Łodzi
- PiS chce karać za kaptur i tatuaż
- Prawie 700 kibiców odpowie przed sądem
- Górnik neofaszysta trafi przed sąd
- Rząd znalazł bat na kiboli?
- Brytyjska nastolatka skarży polski sklep
- Świetny zespół z Hiszpanii sprawdzi Lechię
- Kibice protestują, a Lechia wygrywa
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od lat Lechia Gdańsk ma poważne problemy z rasistami - przypomina "Gazeta Wyborcza". Przykład pierwszy z brzegu: podczas wyjazdowego spotkania w II lidze z Wartą Poznań pseudokibice udawali małpy, kiedy przy piłce był Alain Ngamayama.
Po podobnych incydentach szefowie Lechii zapowiedzieli zdecydowaną walkę z rasizmem i napisali, że "klub w letnim okienku transferowym będzie intensywnie poszukiwał wartościowego gracza o ciemnym kolorze skóry". "Temat nadal jest aktualny. Okno transferowe jest jeszcze otwarte i szukamy zawodników - zapewnia w rozmowie z "GW" rzecznik Lechii Błażej Słowikowski.
Ciemnoskórego zawodnika jeszcze nie wybrano. Klub zdecydował się jednak na inny zakup. Kontrakt z Lechią podpisał w poniedziałek Arkadiusz Mysona. Piłkarz ŁKS Łódź - ten sam, który po derbowym meczu z Widzewem paradował po boisku w koszulce z wulgarnym antysemickim hasłem. Później próbował naprawić swój błąd, zakładając koszulkę: "Czerwona kartka agresji i rasizmowi". Mimo to ukarano go odsunięciem od pięciu kolejnych meczów.
Zdaniem klubu Mysona to świetny zawodnik i nie można go przekreślać z powodu jednego incydentu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!