Tańszy prąd dla prawie miliona Polaków
Prąd drastycznie drożeje, a w związku z tym rząd ma pomysł, jak ochronić przed podwyżkami najbiedniejszych Polaków. Nie wszystkim się ten pomysł spodoba. Zakłada on, że miliony rodzin będą dopłacać do rachunków po to, by 800 tysięcy rodaków cieszyło się cenowym przywilejem.
- Taniego prądu w tym roku nie będzie
- W kryzysie przybywa dłużników
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Chodzi o pomysł Ministerstwa Gospodarki, który w skrócie można opisać tak: niech związki zawodowe zgodzą się na uwolnienie cen prądu dla gospodarstw domowych, a w zamian najbiedniejsi
dostaną specjalne ulgi - pisze "Gazeta Wyborcza".
Biedniejsi Polacy płaciliby rocznie o nawet 180 złotych mniej niż reszta społeczeństwa. Nie oznacza to, że najubożsi płaciliby mniej niż teraz. Chodzi jedynie o to, że nie zostaliby objęci
podwyżkami. Zamożniejsze rodziny musiałyby po prostu płacić o około 10 procent więcej.
Skąd ten pomysł? "Gazeta Wyborcza" twierdzi, że Ministerstwo Gospodarki jest za uwolnieniem (czyli za podwyżkami) cen energii dla gospodarstw domowych. Teraz te ceny ustala
Urząd Regulacji Energetyki. Związki zawodowe nie chcą się na to zgodzić. Być może jednak ugną się, gdy ochroną przed podwyżkami zostaną objęci biedni Polacy.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!