Oprawcy Ani z Gdańska stanęli przed sądem
Obezwładnili ją na lekcji, rozebrali i dotykali. 14-letnia Ania nie zniosła upokorzenia i powiesiła się na skakance. Dziś przed sądem rodzinnym w Gdańsku rozpoczął się proces jej dręczycieli. Grozi im poprawczak albo kara w zawieszeniu.
- Upokorzona gimnazjalistka chciała się zabić
- Chłopak powiesił się przez głupich kolegów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Cała piątka jej oprawców szybko trafiła do schroniska dla nieletnich. Czterech z nich wróciło do domów w styczniu. Jeden wyszedł dopiero wczoraj.
Sąd długo zastanawiał się, co zrobić z gimnazjalistami. Miał trzy wyjścia. Mógł umorzyć sprawę, dać chłopcom kuratora albo wszcząć postępowanie karne. W kwietniu zdecydował się na to ostatnie. Dziś pierwsza rozprawa.
Co grozi dręczycielom Ani? Mogą trafić do poprawczaka na dwa lata albo dostać karę w zawieszeniu. Za śmierć Ani odpowiedzą tylko oni. Żaden z nauczycieli w gdańskim gimnazjum nie będzie pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Żeby tak się stało, musiałaby tego zażądać matka Ani. A tego nie zrobiła.
Dyscyplinarnie ukarana została polonistka z gdańskiego gimnazjum nr 2. To ona prowadziła lekcję, na której chłopcy zaatakowali Anię. Nauczycielki nie było wtedy w klasie. Naganę otrzymała także wychowawczyni klasy Ani. Ze stanowiskiem pożegnał się dyrektor gimnazjum. Podał się do dymisji.






















~Klaudynaa. < 32012-02-29 10:40
Masakra,
Ale to nie Ania się powiesiła przez tą sytułacja . Ona miała jeszcze przed tym wydarzeniem 2 próby samobójcze.
Ta Ania dla mnie jest trochę dziwnaa. Ja bym się za takie coś nie powiesiła . No ale cóz... To nie ja byłam na tej lekcji . Chłopców nie powienni karać . Oni jej nie powiesili .
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!