Celnicy mają nowy supersprzęt. Wykryją wszystko!
Najnowszy sprzęt laboratoryjny do szybkiego i precyzyjnego wykrywania zakazanych substancji, m.in. narkotyków i dopalaczy, zaprezentowali w poniedziałek celnicy w Centralnym Laboratorium Celnym (CLC) w Otwocku pod Warszawą.
- Skorumpowani celnicy trafili pod klucz
- Ściśle określony cennik łapówek dla celników
- Celnicy dopadną pasażerów tramwajów
- Celnicy przejęli koralowce z egipskiej plaży
- Nie chcą Bułgarii i Rumunii w Schengen
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak tłumaczył dyrektor CLC Przemysław Sołtys, Służba Celna bada wiele towarów, m.in. alkohol i substancje go zawierające, żywność i tworzywa sztuczne, a także inne substancje, co do których są podejrzenia, że mogą zawierać narkotyki i substancje psychoaktywne.
Właśnie w tych badaniach używane są niedawno zakupione chromatografy gazowe i cieczowe, sprzężone ze spektrografami masowymi oraz jedyny w posiadaniu polskich celników laserowy spektroskop Ramana.
"Ze względu na nieustanny wyścig między +chemią nielegalną+ a służbami mundurowymi dochodzi do takich sytuacji, że substancja dozwolona różni się tylko bardzo niewielkim fragmentem od substancji zakazanej" - podkreślił Sołtys.
Podał przykład zakazanego mefedronu oraz jednej z jego znanych pochodnych, chemicznie różniącej się minimalnie i mimo że posiadającej działanie psychoaktywne, to jednak legalnej. Wprowadzenie nowych technik poszerzy listę substancji psychoaktywnych, niebezpiecznych - dodał.
Jak powiedział PAP Sołtys, tylko do końca października tego roku do CLC trafiło prawie 4 tys. próbek różnych substancji, z których - jak się okazało - ponad 18 proc. zawierało substancje narkotyczne. "Liczba próbek zawierających narkotyki wzrosła od zeszłego roku o 200 proc." - podkreślił.
Jak mówiła prezentująca dziennikarzom możliwości sprzętu Sylwia Lech z CLC, jeżeli substancja jest już zidentyfikowana i opisana, można ją odkryć w dostarczonej próbce w ciągu kilkunastu minut. W przypadkach, gdy jest to substancja nieznana, ustalenie jej struktury może zająć nawet dwa tygodnie - dodała.
"Na podstawie zidentyfikowanej struktury nawet nieznanego związku możemy wnioskować, że posiada on właściwości psychoaktywne" - mówiła.
Pracownicy CLC podkreślali, że do zbadania trafiają do nich zarówno substancje zarekwirowane, jak i standardowo badane przez Służbę Celną. Jak mówili, sprowadzane do Polski dopalacze w dokumentach figurowały jako np. tlenek tytanu, stosowany m.in. jako pigment. Z kolei przechwycony przez celników susz roślinny okazywał się nasączony syntetycznym odpowiednikiem substancji czynnej marihuany.
Dziennikarze mogli obejrzeć też spektrometr ramanowski, za pomocą którego można identyfikować niektóre substancje badając promieniowanie, jakie emitują po naświetleniu odpowiednią wiązką laserową. "To pozwala badać substancje, których np. nie chcemy zniszczyć, jak kamienie szlachetne. Mogą to też być substancje toksyczne, niebezpieczne, których nie chcemy pobierać" - tłumaczył zastosowanie urządzenia Janusz Indulski z laboratorium.
Wśród swoich sukcesów CLC wymienia głośną sprawę wykrycia ftalanów i innych rakotwórczych substancji w zatrzymanym transporcie z Chin klapków dla dzieci, sposoby wykrywania śladów substancji skażających w nielegalnie oczyszczonym i wprowadzonym do sprzedaży alkoholu czy oleju napędowym.
Obowiązująca od soboty nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii zakazuje produkcji i handlu substancjami, które mogą być używane jak środki odurzające lub substancje psychotropowe, czyli np. dopalaczy. Rozszerzono również listę substancji zakazanych.
Zastępca szefa Służby Celnej Grzegorz Smogorzewski powiedział, że najnowsze urządzenia zakupiono korzystając z Norweskiego Mechanizmu Finansowego, który sfinansował 85 proc. kosztów. Mechanizm to granty ufundowane głównie przez Norwegię na rozwój społeczno-gospodarczy nowych państw członkowskich UE. W latach 2004-2009 Polska dostała 533 mln euro, z czego najwięcej przeznaczono na projekty wzmacniające granice UE w ramach strefy Schengen. (PAP)
wkr/ pad/ gma/
Źródło: PAP



























~chemicznyali2010-12-02 13:42
do matoła 7889
na sprzęt kasę dali norwedzy, a PO od kiedy rządzi nie dało ani złotówki na żadną służbę.
~11112010-11-30 17:57
I jeszcze jedno, wykwalifikowany personel również i to najlepszy.
~11112010-11-30 17:56
Tak sie składa, że to laboratorium ma akredytację. Tu jest tylko GC a nie cały sprzęt. Jeśli nie wiecie to nie komentujcie. A poza tym GC jest najlepsze.
~jaG2010-11-30 11:03
upss - "zjadłęm" - "na" (na lekcjach języka polskiego
~jaG2010-11-30 09:00
[quote]..ftalanów i innych rakotwórczych substancji w zatrzymanym transporcie
z Chin klapków dla dzieci..[/quote]
Ftalanów to można "nałapać" z byle tworzyw sztucznych ("miękkich"), nie wspominając o lakierach czy farbach..
A [i]klapków[/i] to piszący dostał na oczy, lekcjach języka polskiego... :D
~Drzazga 1012010-11-30 08:41
O Matko, chyba zawracanie dupy z takimi procedurami. Jak coś jest PODEJRZANE na oko, to z mety sru do śmieci, gostkowi grzywnę, żeby mu się odechciało szmuglować podobne preparaty i cześć, a nie czaszkować, robić analizy, porównania i w ogóle, bo to wszystko kosztuje kupę czasu i pieniędzy. Hej !-
~vh2010-11-29 19:44
przylaczam sie do Pytacza - czy skorumpowanych celnikow tez wykryja? a wopisow i straz graniczna?
~flikr2010-11-29 19:12
a ganja przez to nie stanieje zna3 komu daje zarobić to prawo
~mirek2010-11-29 19:06
Wykrywaja tylko zwiazki chemiczne lotne, ktore odparowuja w injection port. Nie wszystkie gamonie.
~mirek2010-11-29 19:04
GCMS HP do analizy zwiazkow organicznych. Mam takie 3 w piwnicy razem z oprogramowaniem, biblioteka specrow, butlami z helem i standartami. Podstawowe urzadzenie w kazdym laboratorium chemicznym.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!