Według niego w wypadku uczestniczył 64-letni instruktor i 19-letni uczeń. Obaj zmarli pomimo podjętej na miejscu reanimacji.

Szybowiec typu "Puchacz" roztrzaskał się przy brzegu Białego Dunajca w odległości około kilometra od lotniska w Nowym Targu.

Jak powiedział PAP prezes Aeroklubu Nowy Targ Paweł Kos, do wypadku doszło podczas startu do ćwiczenia awaryjnego lądowania. Szybowiec, który został wyciągnięty przez samolot na wysokość 130-150 metrów, po wyczepieniu z liny miał lądować z wiatrem. Tymczasem z nieustalonych przyczyn wpadł w korkociąg i spadł na ziemię nieopodal lotniska. Instruktor i kursant zostali uwięzieni w kabinie, z której wydobyli ich strażacy.

Na razie nie wiadomo, kto pilotował maszynę w chwili wypadku. Jak poinformował Siekanka, badaniem przyczyn i okoliczności zdarzenia zajmie się Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.