Oszacowanie strat nastąpi nie później niż w weekend - zapowiedział dyrektor Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Łodzi Jacek Raczyński. Według wstępnych i nieoficjalnych szacunków mogą one wynieść ponad 3 mln złotych.

Do województwa łódzkiego ma trafić połowa, czyli milion złotych z dwóch mln zł uruchomionych przez ministra SWiA z rezerwy celowej na przeciwdziałanie i usuwanie skutków klęsk żywiołowych dla województw: mazowieckiego i łódzkiego. "Środki te jak najszybciej będziemy chcieli przekazać samorządom, które będą wypłacać poszkodowanym zasiłki celowe w wysokości do 6 tys. zł. Liczymy, że zasiłki te najpóźniej zostaną wypłacone w poniedziałek" - powiedział PAP Raczyński.

Dodał, że po oszacowaniu strat będą także uruchamiane zasiłki na remont lub odbudowę uszkodzonych budynków mieszkalnych w wysokości do 100 tys. zł. Prawdopodobnie wnioski w tej sprawie mieszkańcy będą mogli składać już od poniedziałku. Wojewoda łódzka skierowała też do ministra wniosek o możliwość stosowania uproszczonej procedury budowlanej.

"Pomoc będzie oferowana także osobom, które doznały strat w uprawach rolnych czy budynkach gospodarczych" - zapewnił szef WCZK w Łodzi. Dodatkowo resort edukacji planuje uruchomić środki finansowe dla poszkodowanych rodzin, w których są dzieci z wieku przedszkolnym i szkolnym. Prawdopodobnie zostaną one przeznaczone na organizację letniego wypoczynku dla dzieci, a także wyprawki szkolne. Swoich przedstawicieli skierowała na miejsce jedna z firm ubezpieczeniowych. Mają szacować straty i wypłacać ewentualne odszkodowania.

W powiecie opoczyńskim (Łódzkie) wichura zerwała lub uszkodziła dachy ponad 400 budynków mieszkalnych i gospodarczych. Według strażaków uszkodzone zostały dachy 185 budynków mieszkalnych i 217 gospodarczych. Najbardziej ucierpiały gminy: Białaczów i Żarnów; zniszczenia są także w gminach Paradyż i Opoczno.

W miejscowości Parczów (gm. Białaczów) - według WCZK - uszkodzone lub zerwane zostały dachy z 48 budynków mieszkalnych, 68 budynków gospodarczych. W Topolicach (gm. Żarnów) nawałnica uszkodziła 31 domów i 33 budynki gospodarcze. Duże zniszczenia są też w sąsiednich miejscowościach. Wichura połamała ok. 300 drzew.

W sumie z ponad 50 budynków wichura całkowicie zerwała dachy; na pozostałych są one uszkodzone w różnym stopniu. W niektórych obiektach w wyniku nawałnicy wybite zostały szyby w oknach i uszkodzone ściany nośne. Strażacy i mieszkańcy zabezpieczali uszkodzone domy plandekami i usuwali powalone drzewa. Wypompowywali też wodę z zalanych budynków.

Jak powiedział PAP rzecznik łódzkich strażaków Arkadiusz Makowski, w akcji usuwania skutków nawałnic bierze udział 260 strażaków (także ratownicy z Częstochowy) i kilkudziesięciu policjantów, którzy patrolują teren i pilnują majątku poszkodowanych.


Wśród uszkodzonych obiektów są m.in. Dom Pomocy Społecznej w Białaczowie, w którym wichura wybiła kilkadziesiąt szyb i powaliła drzewa w okolicznym parku. Obiekt znajduje się w wojewódzkim rejestrze zabytków. W Petrykozach uszkodzony został dach szkoły podstawowej, a także zabytkowego kościoła; w Białaczowie dach plebani.

W wyniku wichury, która zrywała linie i łamała słupy energetyczne, prądu pozbawionych jest wciąż ok. 15 tys. odbiorców. Uszkodzona jest jedna linia energetyczna wysokiego napięcia, siedem linii średniego napięcia oraz wyłączonych 169 stacji transformatorowych. W związku z brakiem zasilania nie działają też ujęcia wody pitnej. Pracownicy zakładu energetycznego próbują przywrócić dostawy prądu.

Mieszkańcom pozbawionym wody podstawiane są beczkowozy i dostarczana jest woda butelkowana. Prąd w niektórych miejscach zapewniają agregaty o dużej wydajności dostarczone przez strażaków.

Na miejscu są też inspektorzy nadzoru budowlanego, którzy oceniają obiekty pod kątem ewentualnego zagrożenia dla mieszkańców.

W woj. łódzkim tereny dotknięte nawałnicami monitoruje policyjny śmigłowiec. Na miejsce przetransportowano kilkadziesiąt plandek do przykrycia domostw zniszczonych przez trąbę powietrzną i namioty dla poszkodowanych. Z magazynu przeciwpowodziowego i kryzysowego województwa w Białaczowie wydano sto plandek, którymi zabezpieczono uszkodzone budynki. Marszłek województwa Witold Stępień zdecydował o zakupie kolejnych stu plandek, które będą kierowane do potrzebujących gospodarstw.

"Obecnie potrzebny jest ciężki sprzęt do usuwania połamanych drzew. Ich usunięcie pozwoli na naprawę sieci energetycznej. W sobotę prąd powinien już być we wszystkich gospodarstwach" - uważa wicemarszałek Artur Bagieński.

Z kolei na południowym Mazowszu wichura zerwała lub uszkodziła dachy z ponad 250 budynków, przewracała drzewa, zrywała linie energetyczne. Najbardziej ucierpiał powiat przysuski, radomski i białobrzeski.

Jak poinformowała policja, w związku z dużymi opadami deszczu zamknięto drogę krajową numer 2 w miejscowości Dębe Wielkie w powiecie mińskim. "Trwa pompowanie wody ze znajdujących się przy tej trasie posesji" - powiedziała PAP Edyta Adamus z zespołu prasowego KSP. Ruch został skierowany na trasy objazdowe. Samochody osobowe kierowane są przez miejscowość Cisne, a tiry w miejscowości Zakręt kierują się w stronę Kołbieli.

W Warszawie strażacy podjęli kilka drobnych interwencji. W kilku miejscach wylał Potok Służewiecki. Jak mówił w piątek rano PAP rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak nad usuwaniem skutków nawałnic pracuje w piątek 500 strażaków. "Komendant główny straży pożarnej gen. bryg. Wiesław Leśniakiewicz polecił skierować na miejsca najbardziej dotknięte nawałnicami dodatkowe jednostki" - dodał.

24 lipca w diecezji radomskiej zostanie przeprowadzona zbiórka dla poszkodowanych. Caritas Polska przekazała im już 200 tys. zł. Wszyscy, którzy chcą pomóc mogą dokonywać wpłat na konta Caritas (70 1020 1013 0000 0102 0002 6526, 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384) z dopiskiem: Trąba powietrzna - Radom. W dniach 15-17 lipca można również wysłać SMS o treści POMAGAM pod numer 72052 (koszt 2,46 zł).