Zastępca wiceministra Jacka Kapicy usłyszał zarzuty za to, że zarejestrował 4 takie automaty.

Prokuratorzy są przekonani, że urzędnicy resortu finansów tolerowali rozrastanie się plagi jednorękich bandytów. W grudniu troje urzędników usłyszało zarzut niedopełnienia obowiązków. Wiceszef Służby Celnej Grzegorz S. za to, że w 2008 roku pozwolił wstawić na rynek 4 automaty. Według zamówionej przez ich właściciela opinii specjalnego instytutu badawczego miały być automatami o niskich wygranych.


Po latach eksperymenty przeprowadzane przez samą Służbę Celną ujawniły, że umożliwiały grę o dowolne pieniądze. Co ciekawe ten sam prokurator, który teraz stawia zarzuty urzędnikom 2 lata temu przyznawał w piśmie do Ministerstwa Finansów, że opinie instytutów badających automaty nie były rzetelne. A to przecież na ich podstawie urzędnicy dopuszczali automaty na rynek.


Oprócz wiceszefa Służby Celnej zarzuty usłyszały dwie podległe mu urzędniczki. Jedna za zarejestrowanie 20, a druga blisko 100 automatów, które później okazały się automatami o wysokich wygranych.

W 2008 roku Ministerstwo Finansów zarejestrowało 29 tysięcy jednorękich bandytów.