Dziennik Gazeta Prawana logo

Wraca afera hazardowa. Wiceminister usłyszy zarzuty?

14 stycznia 2013, 06:40
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jacek Kapica
Wiceminister usłyszy zarzuty? /Newspix
Śledczy biorą się za automaty hazardowe. Ich zdaniem, z oficjalnych dokumentów wynika, że eksperci badali kilkaset maszyn dziennie. Mało tego, gdy rząd wziął się już za hazard, akcja przeprowadzona była fatalnie, a sądy zwracają automaty poszkodowanym przedsiębiorcom.

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego oraz nadzorujący ich pracę prokurator z wydziału przestępczości zorganizowanej i korupcji zabezpieczyli dokumenty oraz dyski twarde należące do wiceministra finansów Jacka Kapicy. Materiały te mają pomóc śledczym wyjaśnić, jak to możliwe, że resort pozwolił na zalanie kraju działającymi niezgodnie z prawem jednorękimi bandytami, a także poznać kulisy nieudolnej operacji celników przeciwko temu biznesowi – dowiedział się DGP. Policjanci i prokurator pojawili się w Ministerstwie Finansów w miniony czwartek rano. Funkcjonariusze działali na podstawie polecenia „żądania wydania rzeczy”, które wydali prokuratorzy kierujący działaniami grupy śledczej powołanej do wyjaśnienia afery jednorękich bandytów.

– tłumaczył dziennikarzom sam wiceminister Kapica po tym, jak portal dziennik.pl ujawnił sprawę. – mówi wiceminister. Oprócz jego biura funkcjonariusze pojawili się również w gabinetach pięciu dyrektorów resortu finansów.

– wyjaśnia DGP jedna z osób związanych ze śledztwem.Dotąd w sprawie jednorękich bandytów zarzuty usłyszało już kilkadziesiąt osób, w tym dwóch kolejnych zastępców wiceministra Kapicy – wiosną 2011 r. Anna C., w grudniu 2012 r. Grzegorz S. Wśród podejrzanych są również eksperci, którzy wydawali opinie legalizujące automaty, a także przedsiębiorcy, którzy zarabiali na tym procederze.  – wyjaśnia nasz rozmówca.

Analizy ekspertów były niezbędne, aby automaty dostały urzędową koncesję zezwalającą na wstawienie ich do lokali. A te powstawały na stacjach benzynowych, w sklepach spożywczych, dosłownie wszędzie. Dopiero po wybuchu afery hazardowej w 2009 r., w której wyszły na jaw zażyłe relacje między politykami Platformy Obywatelskiej a branżą hazardową, państwo rozpoczęło zdecydowane działania w kierunku uregulowania jednorękich bandytów. Jednak z naszych ustaleń wynika, że część z tych działań budzi wątpliwości prokuratorów i policjantów ze specjalnej grupy śledczej.

Chodzi o operację przygotowaną przez Służbę Celną w grudniu 2009 r., którą kierował wiceminister Kapica. W jej efekcie właściciele automatów do gier składali masowe zażalenia do sądów na działania celników, którzy odbierali im sprzęt. Większość z nich sprawy wygrywa, bo według sądów celnicy mogli zabierać automaty tylko po uprzednim przeprowadzeniu ekspertyzy potwierdzającej, że umożliwia on grę niezgodną z prawem. – mówi właściciel jednej z firm z Dolnego Śląska.

Branża domaga się odszkodowań rekompensujących utracone zyski – nawet 4 tys. zł miesięcznie za jeden automat. Według radia RMF prawdopodobnie wiceminister Kapica usłyszy zarzuty karne dotyczące niedopełnienia obowiązków, a być może nawet korupcji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj