Prezes zarządu lotniska w Modlinie Piotr Okienczyc mówi, że rozmowy z przewoźnikami trwają. - Mam nadzieję, że wrócą już w lipcu. Te rozmowy nie są łatwe. Liczymy jednak, że po wszelkich kalkulacjach zdecydują się na powrót - dodaje.

Paweł Nowak z firmy APB, która prowadziła prace naprawcze na lotnisku zapewnia, że tym razem wszystko jest wykonane jak należy. - Fuszerka już była. Ten beton spełnia wszystkie warunki. Został przebadany przez Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych. Wszelkie próby jakościowe i wytrzymałościowe zostały potwierdzone i są pozytywne - zapewnia.

Lotnisko przez pół roku przestoju poniosło gigantyczne straty. Prezes Piotr Okienczyc mówi, że port na pewno będzie domagał się odszkodowania od generalnego wykonawcy.

- Lekko licząc to około trzydzieści milionów złotych. Na pewno będziemy dochodzić odszkodowania. Szczególnie, że wiemy co było przyczyną przestoju i mamy na to badania - mówi prezes.

Lotnisko wstrzymało ruch w grudniu zeszłego roku. Inspektor nadzoru budowlanego zamknął wówczas pas startowy z powodu nienależytego wykonania. Ekspertyzy wskazują na to, że zastosowano nieprawidłowe kruszywo, które zbyt szybko się zużywało.