Od kilku tygodni najbardziej wpływowi z kibiców toczyli rozmowy o zaangażowaniu politycznym fanów Śląska. Efekt? W czasie meczu z Wisła Kraków na trybunie najzagorzalszych fanów pojawił się transparent : "NOP+Swoboda=kur... koalicja".

Do niedawna kibice Śląska licznie wpierali organizowane przez NOP marsze. Razem zakłócili m.in. wykład prof. Zygmunta Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim.

Swoboda, z którą narodowcy sympatyzują, to ukraińska partia nacjonalistyczna domagająca się uznania bojowników UPA za bohaterów narodowych walki o niepodległą Ukrainę. Gloryfikuje dokonania dywizji SS Galizien. Głosi zdecydowanie antypolskie hasła.

O wywieszeniu transparentu podczas niedzielnego meczu zdecydowali przedstawiciele stowarzyszenia Wielki Śląsk - to najwięksi fani drużyny Śląska. Napisali również oświadczenie. Jesteśmy niezależni. Jeśli jakaś partia czy organizacja polityczna myśli, że kibiców może wykorzystać do swoich celów, to może się grubo przeliczyć (...) Ludzie nie chcą, by kibiców Śląska wiązano z jakąkolwiek partią czy organizacją polityczną. Nie chcemy być na usługach żadnej frakcji politycznej. To my jesteśmy siłą, z którą inni muszą się liczyć - piszą.

Przedstawiciele Wielkiego Śląska i NOP nie chcieli rozmawiać z "Gazetą". Według innego rozmówcy "GW" transparent był tylko zaczepką. O współpracy NOP ze Swobodą wiadomo było od dawna, prawdziwą przyczyną zerwania kibiców z narodowcami jest "odklejenie NOP od Śląska".

11 listopada kibice Śląska po raz pierwszy nie wezmą udziału w organizowanym przez NOP Marszu Patriotów. Zorganizują w tym dniu własną manifestację. - Chodzi o to, by pokazać nopowcom, kto jest we Wrocławiu prawdziwą siłą. By na marszu 11 listopada nakryć ich czapkami. Bez kibiców ich impreza zgromadzi może z 50 osób. Nas będzie półtora tysiąca. Nadal jesteśmy po prawej stronie sceny, nadal będziemy organizować patriotyczne oprawy. Jednak nie do twarzy nam z kimś takim jak NOP - tłumaczy "Gazecie" anonimowy kibic Śląska.