Krzysztof Malatyński zapewnił, że "zmieni oblicze" włocławskiego szpitala, który dziś ma 37 spraw w prokuraturze. Dlatego też zmieniono zarząd placówki i są przeprowadzane dalsze zmiany personalne. Do incydentu doszło na tym samym oddziale, na którym w styczniu zmarły nienarodzone bliźnięta.

W ocenie dyrektora, mimo ostatnich skandali, zaufanie pacjentek do placówki nie spadło i liczba przeprowadzanych porodów się nie zmienia.