To "kabina ciszy" - gdzie z zachowaniem największej poufności przeprowadzane są tajne rozmowy na najwyższym szczeblu.

Wchodzący do niej rozmówcy muszą zdjąć marynarki i buty, by nie wnieść, choćby przez przypadek, urządzeń podsłuchowych - powiedział dyrektor bydgoskiego muzeum, profesor Adam Sudoł.