Wszyscy mundurowi zostali już przesłuchani i usłyszeli zarzuty. Policjanci mieli brać pieniądze i drogie alkohole od kierowców złapanych na przewinieniach. Jest wśród nich Krzysztof C., o którym głośno było już w ubiegłym roku. A to za sprawą zdjęcia powyżej - widać na nim siedzącą w radiowozie prostytutkę z trasy S10, której C. "pożyczył" policyjny mundur. 

Kobieta przyznała, że ona, jak i jej koleżanki, miały wiele kontaktów z policjantami z Bydgoszczy. Cytowany przez "Gazetę Wyborczą" informator opowiedział o sytuacji, kiedy Krzysztof C. zatrzymał prostytutkę prowadzącą auto bez prawa jazdy. - Zaproponował jej układ: odpuści jej za seks. Kobieta się zgodziła, więc odpuścił - relacjonował informator. 

Na trop łapówkarzy wpadli funkcjonariusze z wydziału wewnętrznego komendy wojewódzkiej. Jednym z dowodów w sprawie są stenogramy podsłuchanych rozmów, jakie prowadzili między sobą policjanci.