Sędzia na razie odroczył sprawę gen. Lazarevicia, bo chce od Trybunału w Hadze informacji o stanie jego zdrowia. Wnosił o to polski adwokat Lazarevicia - co poparł polski prokurator.

To dlatego, że w opinii mecenasa Mikołaja Pietrzaka informacje dotyczące stanu zdrowia skazanego są sprzeczne. Inne przedstawia Trybunał, inne pozyskał adwokat, dlatego sąd musi je zweryfikować - mówi mecenas Mikołaj Petrzak.

Jego zdaniem, to o tyle ważne, że polskie zakłady karne nie są w stanie zapewnić właściwej opieki medycznej skazanym. Tym bardziej całą sprawę trzeba dokładnie przeanalizować bo przyjmujemy człowieka z innego kraju - podkreślił.

Na początku tego roku Lukić został prawomocnie skazany na 20 lat więzienia, a Lazarević na 14 lat za zbrodnie przeciw ludzkości, jakich dopuścili się wobec albańskiej ludności Kosowa w latach 1998-99. Ale gdyby polski sąd zgodził się na odbywanie kar w naszym kraju musiałby najpierw dopasować wyroki do polskich realiów.

Jeśli sąd prawomocnie uznałby to za niedopuszczalne, byłaby to decyzja ostateczna. Jeśliby się zgodził, ostateczna decyzja należałaby do ministra sprawiedliwości. W sprawie generała Sreteana Lukićia sąd decyzje ma podjąć jeszcze dziś.

CZYTAJ TAKŻE: Ostatnie słowo Karadżicia przed Trybunałem w Hadze>>>