Wtargnął do budynku, rozlał w nim benzynę, a po podłożeniu ognia uniemożliwiał pensjonariuszkom wydostanie się z płomieni. 

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania powiedział IAR, że w związku ze śmiercią drugiej osoby poparzonej w tym pożarze, sprawcy postawiony zostanie kolejny zarzut. Wiele wskazuje na to, że podejrzany działał ze szczególnym okrucieństwem.

Usłyszy drugi zarzut zbrodni zabójstwa. Jest to czyn zagrożony karą od 12 lat do dożywocia.

Prokuratura dysponuje już opinią biegłych z sekcji zwłok pierwszej ofiary. Potwierdza ona, że kobieta zmarła wskutek oblania środkiem łatwopalnym i podpalenia.

Podpalacz podczas przesłuchania twierdził, że nie pamięta, jak podpalał budynek. Miał natomiast pamiętać, jak kilka razy składał podanie o przyjęcie do ośrodka.