Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Przemysław Nowak powiedział IAR, że do tragedii doszło dziś po godzinie 7 rano. Na miejscu trwają czynności dochodzeniowo-śledcze. Prokurator między innymi przesłuchuje personel medyczny.

Jak podaje RMF FM do zabójstwa doszło na oddziale ogólnym psychiatrycznym, po którym pacjenci mogą swobodnie się poruszać - są zamykani lub unieruchamiani dopiero wtedy, gdy stwarzają zagrożenie.

Do dwuosobowej sali, na której sam przebywał 40-letni mężczyzna, wszedł pacjent z innej sali. Zaczął dusić 40-latka i uderzać jego głową o podłogę. Napastnik to bardzo wysoki i ciężki mężczyzna.

Do zabójstwa doszło na oddziale ogólnym psychiatrycznym, po którym pacjenci mogą swobodnie się poruszać - są zamykani lub unieruchamiani dopiero wtedy, gdy stwarzają zagrożenie.

Jeżeli pacjent zdradza jakieś psychotyczne zachowania, wtedy kiedy ten akt agresji jest wyraźnie obserwowany przez personel - wyjaśnia Lidia Rudzka.

Około godziny 7:00 do dwuosobowej sali, na której sam przebywał 40-letni mężczyzna, wszedł pacjent z innej sali.

Zaczął dusić mężczyznę i uderzać jego głową o podłogę. Jak ustalił reporter RMF FM, napastnik był dużo większy - to bardzo wysoki i ciężki mężczyzna.



Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-zabojstwo-w-szpitalu-psychiatrycznym,nId,1828499#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Do zabójstwa doszło na oddziale ogólnym psychiatrycznym, po którym pacjenci mogą swobodnie się poruszać - są zamykani lub unieruchamiani dopiero wtedy, gdy stwarzają zagrożenie.

Jeżeli pacjent zdradza jakieś psychotyczne zachowania, wtedy kiedy ten akt agresji jest wyraźnie obserwowany przez personel - wyjaśnia Lidia Rudzka.

Około godziny 7:00 do dwuosobowej sali, na której sam przebywał 40-letni mężczyzna, wszedł pacjent z innej sali.

Zaczął dusić mężczyznę i uderzać jego głową o podłogę. Jak ustalił reporter RMF FM, napastnik był dużo większy - to bardzo wysoki i ciężki mężczyzna.



Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-zabojstwo-w-szpitalu-psychiatrycznym,nId,1828499#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Do zabójstwa doszło na oddziale ogólnym psychiatrycznym, po którym pacjenci mogą swobodnie się poruszać - są zamykani lub unieruchamiani dopiero wtedy, gdy stwarzają zagrożenie.

Jeżeli pacjent zdradza jakieś psychotyczne zachowania, wtedy kiedy ten akt agresji jest wyraźnie obserwowany przez personel - wyjaśnia Lidia Rudzka.

Około godziny 7:00 do dwuosobowej sali, na której sam przebywał 40-letni mężczyzna, wszedł pacjent z innej sali.

Zaczął dusić mężczyznę i uderzać jego głową o podłogę. Jak ustalił reporter RMF FM, napastnik był dużo większy - to bardzo wysoki i ciężki mężczyzna.



Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-zabojstwo-w-szpitalu-psychiatrycznym,nId,1828499#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox