Prokurator odczytał akt oskarżenia wobec Igora M., ps. Patyk, który miał zabić Papałę podczas kradzieży jego samochodu. Akt oskarżenia w tej sprawie usłyszało także siedmiu innych mężczyzn, złodziei samochodów.

Według prokuratury, Marek Papała był przypadkową ofiarą, a łupem miało paść jego auto. Igor M. jest świadkiem koronnym. Dlatego po odczytaniu podstaw aktu oskarżenia, sąd utajnił rozprawę na czas składania przez niego wyjaśnień. Trwało to wiele godzin.

Później sąd zarządził przerwę, a po niej zaczęło się odbieranie wyjaśnień od pozostałych oskarżonych, którym zarzucono kradzieże samochodów.

Trzem z nich zarzuca się także usiłowanie dokonania rozboju wobec Papały. Wszyscy ci mężczyźni na razie odmawiają składania wyjaśnień i odpowiadania na pytania. Mówią też, że ze względu na stan zdrowia nie mogą być trzymani w więzieniu.

Zarówno prokuratorzy, jak i obrońcy nie chcą na razie rozmawiać z mediami. Sprawa może potrwać nawet dwa lata. Tym razem udało się ją rozpocząć. Poprzednio 12 października było to niemożliwe, ponieważ nie stawił się jeden z podsądnych. Sąd wyznaczył już kolejną rozprawę - odbędzie się ona 3 listopada.