Dziennik Gazeta Prawana logo

Lider Konfederacji przestrzega przed Trumpem. "Wojna w Iranie to nie jest nasza wojna"

4 marca 2026, 10:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bosak
Krzysztof Bosak krytykuje Trumpa/East News
"Nasze interesy cierpią przez rozpoczęcie tej wojny, niestety. Zapłacimy więcej za wszelkiego rodzaju importowane dobra, gdzie są koszty transportu morskiego. Zapłacimy więcej za gaz, paliwo, pożywienie" - mówi wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, wskazując konsekwencje, jakie Polska poniesie w związku z wojną w Iranie.

Od soboty USA i Izrael atakują Iran, który odpowiada ostrzeliwaniem m.in. amerykańskich baz na Bliskim Wschodzie.

"Popieranie wszystkich działań Trumpa nie jest polską racją stanu"

Krzysztof Bosak w Polsat News wskazał, że Polska należy do państw, w których umiejętna dyplomacja wciąż odgrywa dużą rolę. Wskazał też, że nasz kraj nie powinien ulegać tendencjom ślepego powielania narracji Donalda Trumpa i uprawiania polityki zbliżonej do tej prowadzonej przez amerykańskiego prezydenta. Zauważyłem taką tendencję, że skoro na przykład prezydent Trump wypowiada się w sposób bardzo kontrowersyjny, publikuje jakieś szydercze memy, to my mamy robić to samo. Polityka nie jest sferą, gdzie powinniśmy kierować się modą - stwierdził lider Konfederacji. Jak dodał, angażowanie się w wojnę na Bliskim Wschodzie i popieranie wszystkich działań obecnej administracji Stanów Zjednoczonych nie jest polską racją stanu.

Krzysztof Bosak krytykuje Grzegorza Brauna

Krzysztof Bosak ustosunkował się też do wypowiedzi Grzegorza Brauna, który sugerował, że w konflikcie na Bliskim Wschodzie Polska powinna opowiedzieć się po stronie Iranu. - To jest zrobienie dokładnie tego, co robią w tej chwili ludzie, którzy ślepo kibicują prezydentowi Trumpowi i jego ekipie, to znaczy opowiadanie się po jednej ze stron nie naszej wojny i nie naszego konfliktu - ocenił. Trochę mnie dziwi ta postawa, dlatego że Grzegorz Braun bardzo zdecydowanie krytykował angażowanie Polski w wojnę na Ukrainie, która jest znacznie bliżej. Tymczasem wojna na Bliskim Wschodzie jest daleko, my nie jesteśmy jej stroną - przekonywał Krzysztof Bosak, wskazując, że opowiadanie się po którejś ze stron jest "wyrazem niedojrzałości".

"Nasze interesy ucierpią przez wojnę"

Nasze interesy cierpią przez rozpoczęcie tej wojny, niestety. Zapłacimy więcej za wszelkiego rodzaju importowane dobra, gdzie są koszty transportu morskiego. Zapłacimy więcej za paliwo, gaz, pożywienie, bo już firmy produkujące nawozy renegocjują ceny i stawki - mówił Krzysztof Bosak. Lider Konfederacji prognozuje, że Polska będzie musiała również uzbroić się w cierpliwość w kwestii dostaw broni. - To uzbrojenie, które zostało wystrzelone - tysiące rakiet, pocisków, także pocisków obrony przeciwlotniczej, których bardzo potrzebujemy - one się nie pojawią ot tak, z powietrza - stwierdził, wskazując, że produkcja może potrwać miesiącami, a nawet latami.

 

- Ta wojna będzie mieć i już ma wiele negatywnych konsekwencji dla państwa polskiego - podsumował Krzysztof Bosak. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj